Nowy numer 5/2023 Archiwum

Obserwacja, badanie i działanie

Z myślą o szybko zmieniającej się rzeczywistości i nowych wyzwaniach stojących przed Kościołem abp Józef Kupny powołał specjalne instytuty, które zajmą się ważnymi dla archidiecezji wrocławskiej obszarami.

Fundacja Obserwatorium Społeczne funkcjonuje od 7 lat. Jest odpowiedzią Kościoła na dynamikę wielu procesów społecznych. Niedawno metropolita wrocławski dokonał zmian w zarządzie fundacji oraz powołał trzy instytuty mające optymalizować jej działalność. Wiceprezesami Obserwatorium Społecznego zostali ks. dr Artur Szela oraz ks. dr Patryk Gołubców.

Instytut Dziedzictwa Kościoła na Śląsku

ks. Stanisław Wróblewski, dyrektor
– Główną inicjatywą związaną z tym instytutem są konferencje dotyczące integracyjnej roli Kościoła katolickiego na Ziemiach Zachodnich i Północnych po II wojnie światowej. Kto się tutaj integrował? Wiemy, że chodzi o Polaków przybyłych tu głównie z Kresów Wschodnich. Integrowali się w konkretnym miejscu, które do tej pory znajdowało się w granicach innych państw – przede wszystkim Niemiec i Czech.

Kładziemy akcent na to, by wskazać procesy społeczne, religijne i kulturowe mające wpływ na współczesny Kościół na terenie naszej archidiecezji. Gdy ks. prof. Karol Milik przejął stery administracji polskiego kościoła na Ziemiach Zachodnich, odwołał się do dnia pogrzebu kard. Georga von Koppa, biskupa wrocławskiego do 1914 roku. Powiedział wówczas, że będąc na tej uroczystości jako kleryk diecezji wrocławskiej i Polak, modlił się z rodakami, ale również z Niemcami i Czechami. W tych słowach Milik zauważał, że Kościół na Śląsku to nie tylko odwiecznie funkcjonująca tu diecezja polska, ale przenikanie się kultur różnych narodowości. Celem naszego instytutu jest powrót do korzeni, do źródeł. Nie chcemy zatrzymywać się na roku 1945 i mówić tylko o współczesnym dziedzictwie; mamy zamiar wrócić do organizacji struktur wszystkich jednostek, kościelnych procesów i kształtowania się Kościoła tutaj w ciągu wszystkich wieków. Kościół na Śląsku miał wielkie znaczenie dla funkcjonowania Europy Środkowo-Wschodniej. Jesteśmy częścią, która miała wpływ na wiele wydarzeń w Kościele powszechnym. Warto przypomnieć, że to właśnie we Wrocławiu ustanowiono urząd oficjała sądowego, podejmując decyzję w imieniu papieża. To wszystko do pewnego stopnia było zapomniane ze względów narodowościowych. My chcemy te fakty przypominać i być dumni z nich, bo wielokulturowość kształtowała Kościół na Śląsku. Warto wspomnieć o starszych kapłanach archidiecezji, którzy odchodzą z tego świata, a pozostawiają po sobie bezcenne materiały archiwalne, historyczne oraz swoją myśl intelektualną. Przykładem jest biblioteka śp. ks. prof. Józefa Swastka. Udało nam się ją uratować, a współczesne wydarzenia pokazują, że tego typu archiwalia często giną bezpowrotnie. My chcemy ten potencjał zachować, posegregować i udostępniać w przyszłości.

Instytut Ekologii Integralnej

ks. dr Patryk Gołubców, dyrektor
– Zagadnienie ekologii zdaje się traktowane powierzchownie w kontekście katolickiej nauki społecznej. Dziś obszar ekologii zajmują przede wszystkim nurty świeckie, nacechowane ideologicznie. Nie zawsze otwarte na dialog, nie zawsze przychylne odmiennym poglądom. Słowa „ekologia” błędnie używa się jako synonimu słowa „sozologia”. Potocznie rozumie się ekologię jako naukę o ochronie środowiska. Tymczasem etymologia tego słowa pokazuje nam dużo szersze zagadnienie, które współczesne nurty ekologiczne pomijają. Ekologia to wspólny dom, a tworzą go nie tylko zwierzęta, rośliny i środowisko naturalne – nimi zajmuje się właśnie sozologia. Ekologia uwzględnia miejsce i role człowieka w procesie budowania całościowego domu, jakim jest świat z podziałem na poszczególne ekosystemy. Zadaniem Instytutu Ekologii Integralnej jest stworzenie, w oparciu o encyklikę Laudato si’, stanowiska Kościoła katolickiego, refleksji chrześcijańskiej na temat właściwie rozumianej ekologii. Chodzi o to, by wrócić do pierwotnej definicji słowa „ekologia”; z uwzględnieniem człowieka i doktryny personalizmu popatrzeć na środowisko dużo szerzej. Naszą misją jest promowanie i próba aplikowania wszelkich założeń katolickiej nauki społecznej w tym spluralizowanym świecie. Chodzi o to, by głos chrześcijaństwa, który stanowi punkt wyjścia dla europejskiej cywilizacji, okazał się głosem nie jak dotąd zakrzyczanym i uznawanym za przejaw zaściankowości, ale takim, który stoi na straży godności człowieka i harmonii w otaczającym nas świecie. Nasza wizja polega na tym, aby dobrać do tego odpowiednie środki. Chcemy powołać zespół ekspertów złożonych z osób świeckich z rozmaitych dziedzin. Do zbudowania tego potrzeba dużo czasu i sił. Kluczem do powołania rady nie będzie zasób osób chętnych do analizy współczesnych problemów społecznych, lecz odwrotnie. Od określenia sfer, którymi zajmuje się Obserwatorium Społeczne, zależy powołanie ekspertów. Rada ekspertów zajmie się m.in. bezpieczeństwem państwa, prawem pracy i polityką społeczną, marketingiem i obiegiem informacji w mass mediach, geopolityką, służbą zdrowia, procesami socjologicznymi, ekologią, katolicką nauką społeczną, samorządem terytorialnym, edukacją, dialogiem międzyreligijnym, historią, kulturą, ekonomią, biznesem czy teologią dogmatyczną i moralną.

Instytut Bezpieczeństwa Publicznego

ks. dr Artur Szela, dyrektor
– Kiedy 7 lat temu wyszedłem z inicjatywą badania bezpieczeństwa publicznego w ramach zgromadzeń religijnych, wszyscy dziwili się, o co chodzi. Zaprosiliśmy szkoły mundurowe: policyjne, strażackie, wojskowe, które odpowiadają za bezpieczeństwo w kraju. Wtedy otworzyły się nam oczy, że zagadnienie bezpieczeństwa w Kościele to szeroki i pilny temat. Szukamy naukowych rozwiązań, ale osiągamy przy tym cele utylitarne, dające możliwości organizatorom. I nie chodzi tylko o bezpieczeństwo na ogromnych wydarzeniach religijnych jak Światowe Dni Młodzieży, ale także o bezpieczeństwo wiernych, którzy przychodzą do kościoła na Mszę w dzień powszedni. To także badanie ewentualnych zagrożeń ze strony techniki czy natury. Przez 7 lat organizowaliśmy wielkie konferencje z fachowcami różnych dziedzin. Pokazaliśmy jako pierwsi w Polsce, że problem istnieje i pewne kwestie należy pogłębiać. Misją instytutu będzie integralna działalność naukowo-dydaktyczna. Chcemy podnosić poziom bezpieczeństwa z uwzględnieniem zgromadzeń religijnych. Zależy nam na promocji wśród księży i wiernych wiedzy z zakresu bezpieczeństwa i wszystkich wymagań z tym związanych. W najbliższych latach przyjrzymy się nowoczesnym technologiom służącym podniesieniu poziomu bezpieczeństwa uczestników zgromadzeń religijnych. Głównie w zakresie ochrony przeciwpożarowej czy współpracy z podmiotami prywatnymi, np. z firmami ochroniarskimi. Interesuje nas bezpieczeństwo wiernych i celebransów. Dzisiaj nie trzeba naprawdę wielkiego wysiłku, żeby zostało ono zagrożone. Wystarczy, że ktoś nieodpowiedzialny przyniesie do kościoła przedmiot niebezpieczny, wrzuci petardę czy świecę dymną, wówczas rozpęta się panika, a ludzie – choć nic im nie grozi – potrafią się zadeptać. Dlatego chcemy, żeby ta wiedza była u kapłanów na tyle duża, by umieli zapanować nad zdenerwowanym tłumem, ogarnąć panikę. Będziemy współpracować z podmiotami państwowymi i organizacjami pozarządowymi. Pokażemy, jak powinna wyglądać współpraca ze służbami w kwestii organizowania kultu na terenie kościelnym. Umowy Kościoła z państwem mówią o tym, że Kościół sam organizuje kult. Dlatego obowiązuje nas szereg przepisów, ale otrzymujemy również możliwości. Tę wiedzę należy upowszechniać nie tylko ze względu na odpowiedzialność prawną, ale też moralną za tych wszystkich, których powierzył nam Pan Bóg.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy