Nowy numer 5/2023 Archiwum

Zło czy dobro?

Za nami 18. Konkurs Literacki „My Polacy, my Dolnoślązacy”, organizowany przez Zespół Szkół Salezjańskich Don Bosco i redakcję „Gościa Wrocławskiego”.

W zmaganiach wzięło udział 99 uczestników z całego Dolnego Śląska – uczniów szkół średnich i ostatnich klas szkół podstawowych. Ich zadaniem było napisanie pracy na jeden z dwóch tematów: 1. „Współkochać przyszłam – nie współnienawidzić” („Antygona”, Sofokles). „Współ-” w połączeniu z proponowanymi przez Ciebie wyrazami jako panaceum na zło tego świata; 2. „Kto szuka prawdy, szuka Boga, choćby nawet o tym nie wiedział”. Uczyń myśl św. Edyty Stein mottem przewodnim swojej pracy. – Zdecydowana większość, bo aż 72 osoby, wybrała temat pierwszy. Dotknęła mnie w ocenianych pracach umiejętność dostrzegania zła, ale również problematyczne podejście do tematu zgodnie z tezą, że dla jednych to, co dobre, może być złe, i odwrotnie – mówi Elżbieta Warulik, przewodnicząca jury. Zwyciężczyni konkursu Julia Morawska z X Liceum Ogólnokształcącego im. Stefanii Sempołowskiej we Wrocławiu zaznacza, ze motyw pytania „skąd zło?” towarzyszy jej od początku jej przygody z literaturą. Opowiadanie, które napisała, pokazuje paradoksalnie, że dobro jest tym, co determinuje postępowanie diabelskich bohaterów. Zwycięskie prace w całości oraz szersze podsumowanie można znaleźć na: wroclaw.gosc.pl.

1. miejsce

„Ochmistrz, który był przecież człowiekiem, nie rozumiał dobrych intencji swoich rozmówców. Być może wina leżała w jego osamotnieniu. Coś w tym całym łączeniu części, o których mówił Woland, musiało być więc na rzeczy, skoro nawet same czarty, łącząc swe siły w jedną wspólnotę, współwalkę, współideę, stają się nie pełnią zła, ale pełnią dobra”. Fragment pracy pt. „Dobro będzie silniejsze niż kiedykolwiek” Julii Morawskiej z X Liceum Ogólnokształcącego im. Stefanii Sempołowskiej we Wrocławiu, zwyciężczyni konkursu

2. miejsce

„Dzisiaj, patrząc na działania w internecie, trudno mówić o dramacie, bowiem większość konfliktów dotyczy bardzo błahych treści, działacze internetowi kłócą się o najmniejsze drobiazgi, a przez takie podejście znaczące sporne kwestie nie odbijają się aż takim echem, jakim powinny. Współczesny język polemiki takie sytuacje określa mianem »dramy«. Ciekawym jest, dlaczego litera »t« właściwie zniknęła z tego leksemu. »T« jest dwudziestą literą alfabetu łacińskiego oraz dwudziestą szóstą literą alfabetu polskiego. Z poziomu fonetyki jest głoską bezdźwięczną i sami możecie to sprawdzić, próbując ją wymówić. Stawia to pewien kontrast, opozycję do dźwięcznej litery »d« rozpoczynającej słowo »dramat«. Według mnie została do niej kulturowo przypisana pewna wartość, w końcu to od niej zaczynają się takie dzieła, jak Testamenty (Stary i Nowy) czy też imię bohatera epopei narodowej »Pan Tadeusz«. Nawet słowo »tytan« z powodu użycia tej litery brzmi jakoś tak poważniej, budząc szacunek. Wobec tego z pozoru niewiele wnosząca zmiana obejmująca usunięcie bezdźwięcznej głoski z końca wyrazu daje naprawdę istotne wahnięcie w kwestii jej znaczenia. Wyrzucenie »t« ze słowa »dramat« może równać się ze zmniejszeniem”. Fragment pracy pt. „Drama(t) influencerów” Piotra Gurgurewicza z Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Górze

3. miejsce

„Gdy się poznali, mieli wspólną znajomą. Potem zaczęli wspólnie spędzać czas. Zanim się obejrzeli, mieli wspólne nazwisko, wspólne mieszkanie, wspólne życie. Dzięki temu wszystko się dla mnie zaczęło. Zaczęło się moje życie. Oni widzieli, że to było dobre. Mamo, dlaczego tak płaczę? W sobotę po obiedzie oglądałam bajkę. Lwiątko na ekranie komputera mojego taty właśnie zobaczyło, jak jego tata umarł. To nie był mój tata, a jednak bardzo mnie to zasmuciło. Było mi tak przykro, że się popłakałam. To niesprawiedliwe, że lwiątko już nie miało taty. Pobiegłam przytulić się do mamy. Zapytałam, dlaczego śmierć taty, który nie jest moim tatą, sprawiła, że płaczę. Mama powiedziała, że płaczę, bo współczuję lwiątku. Współczucie jest wtedy, kiedy jednej osobie jest źle, a inna osoba to widzi i rozumie, że to smutne. Podobało mi się współczucie. Widziałam, że było dobre”. Fragment pracy pt. „Współstworzenie świata” Michaliny Mordalskiej z Liceum Ogólnokształcącego nr XIV im. Polonii Belgijskiej we Wrocławiu

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy