Nowy numer 5/2023 Archiwum

Czekając na słońce

Dzień św. Łucji, obchodzony 13 grudnia, to w Skandynawii pełne światła, radosne święto. Czy męczennica z Syrakuz, która rozjaśnia najmroczniejszy czas roku, pamiętana jest także na Dolnym Śląsku?

Piękna figura świętej autorstwa XVIII-wiecznego rzeźbiarza Johanna Albrechta Siegwitza znajduje się na dziedzińcu Instytutu Antropologii Uniwersytetu Wrocławskiego przy ul. Kuźniczej. Przez wiele lat postać św. Łucji można było zobaczyć także w czasie obchodów organizowanych we Wrocławiu i nie tylko przez Stowarzyszenie Polsko-Szwedzkie „Tillsammans”. Dziś na Dolnym Śląsku o świętej usłyszeć można między innymi od osób wywodzących się ze Skandynawii.

Oby do świtu

Wśród nich jest Jan Larsen, który pochodzi z Norwegii, a związany jest obecnie z Pastoral Centre – Centrum Pastoralnym dla osób anglojęzycznych, działającym przy parafii pw. św. Karola Boromeusza we Wrocławiu. – W Norwegii św. Łucja jest nazywana Santa Lucia. Ludzie bardzo lubią obchody z nią związane, choć raczej niewiele wiedzą o niej jako o świętej. Norweskie świętowanie to głównie kwestia kulturowa, rodzaj świeckiej tradycji – mówi. – W naszym kraju przeważają luteranie, nie ma zbyt wielu katolików. W ogóle niewiele się mówi o religii. Ja sam jestem katolikiem od trzech lat. Jako konwertyta odkrywam nowy sposób patrzenia na św. Łucję, nowe podejście do świętych. Jan pamięta głównie obchody organizowane dla młodszych dzieci, na przykład w przedszkolach. – To jest zawsze duże wydarzenie – opowiada. – Odbywa się rankiem, kiedy jest ciemno. Do przedszkola przychodzą rodzice i czekają w mroku. W końcu pojawiają się dzieci ubrane na biało, z lampkami, ze śpiewem. Wszystko napełnia się światłem. Przytacza norweską piosenkę towarzyszącą spotkaniu z Łucją. Zaczyna się od słów: „Svart senker natten seg i stall og stuer. Solen har gått sin vei, skyggene truer...”. Jej tekst mówi o zmierzchu zapadającym nad zabudowaniami, o odchodzącym słońcu i groźnych cieniach. Pośród ponurych ciemności nagle na progu domu zjawia się ubrana na biało św. Łucja ze światłem we włosach. Pieśń kończy się zapowiedzią świtu i nowego dnia.

Adwentowa panna

O świetlistych procesjach opowiada także o. Eugeniusz Machnica, oblat, który od lat wędruje co roku z grupą 2. Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę. Na co dzień pełni posługę w parafii pw. św. Mikołaja w szwedzkim Ystad – mieście, do którego kursują z Polski liczne promy. – W Szwecji procesje z okazji dnia św. Łucji są wszechobecne, nie tylko wśród katolików, zresztą nielicznych – mówi. – Ich uczestnicy ubrani są w białe alby, niosą świece. Wybierana jest jedna dziewczyna, która reprezentuje św. Łucję. Na głowie niesie wieniec z zapalonymi świecami. Ojciec Eugeniusz wyjaśnia, że to charakterystyczny moment szwedzkiego Adwentu. – Generalnie ten czas przypomina już w Szwecji Boże Narodzenie – informuje. W kościele pojawia się wieniec adwentowy (lub po prostu świecznik) z czterema świecami, natomiast nie ma tu nabożeństw roratnich, nie ma świecy roratki. – Jest za to inny zwyczaj związany z Adwentem – w oknach powszechnie zapalane są 7-mioramienne świeczniki (zwykle elektryczne). Niektóre płoną przez cały Adwent dzień i noc. Ja sam umieściłem w oknach chyba 12 czy 14 takich świeczników. Bardzo popularne są także kalendarze adwentowe z czekoladkami – dodaje. Łucja pomaga wytrwać w mrocznym czasie oczekiwania na Boże Narodzenie i na jaśniejsze dni. Przypomina o zbliżającym się Słońcu – nadchodzącym Chrystusie.

Patronka dobrego wzroku

Święta Łucja pochodziła z zamożnej rzymskiej rodziny z Syrakuz. Zgodnie z przekazami uprosiła zdrowie dla ciężko chorej matki w czasie pielgrzymki do grobu św. Agaty. Zdecydowała się poświęcić życie Chrystusowi w dziewictwie. Gdy odmówiła zamążpójścia, niedoszły mąż doniósł władzom, że jest chrześcijanką i doprowadził do jej aresztowania. Wśród atrybutów świętej są oczy. Według jednej z wersji sama je wydłubała, by nie przyciągać ich pięknem niczyjej uwagi, według innej pozbawiono ją ich w czasie tortur. Została ścięta 13 grudnia 304 roku. Jest patronką m.in. w chorobach oczu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy