Choć spotykamy się pierwszy raz, opowiada anegdoty, jakbyśmy byli dobrymi kumplami. Zaraża uśmiechem, otwartością i szczerością. Hubert Brenzak to niezwykle śmiały i kontaktowy chłopiec. Lubi mówić o swoich zainteresowaniach i nie unika tematu niezwykle groźnej choroby, która zaatakowała go znienacka podczas ostatnich wakacji. Ale – co najważniejsze – wrocławianin żyje nadzieją, którą pokłada w Bogu. Choć ta relacja nie zawsze była łatwa.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








