Debata Walentynkowa KSM

Odbyła się w czasie kolejnego Diecezjalnego Dnia Orłów Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Wrocławskiej, a poświęcona była tym razem pytaniom o aktualność podziału na męskie i kobiece role, kwestiom równości i różnorodności płci.

Diecezjalne Dni Orłów mają różne formy. – To okazja, by stworzyć wspólnotę, zintegrować się; poznać swoje mocne i słabe strony, podejmować wspólne działania. W tamtym roku na przykład przygotowywaliśmy kartki wielkanocne, które wysyłaliśmy do dzieci na Jamajkę i na Madagaskar – mówi ks. Kamil Kasztelan, diecezjalny asystent KSM.

– Debata Walentynkowa ma długą tradycję; została zainicjowana za poprzedniego asystenta, ks. Arkadiusza Krzyżoka – dodaje. – Zrodził się wtedy pomysł spotkania organizowanego w okolicach Walentynek, które miałoby formę dyskusji na tematy związane z miłością, rodziną. Jedno ze spotkań dotyczyło kwestii aborcji. Poprzednia Debata Walentynkowa odbyła się pod hasłem „Miłość w czapce” (do czapki zbierane były pytania, które zadawano potem gościom). Była to okazja do rozmowy z dwiema parami małżeńskimi – jedną o 3-letnim stażu, drugą – o stażu 30-letnim. Młodzi małżonkowie to KSM-owicze, starsza para to małżonkowie z Domowego Kościoła. Czasem debatom towarzyszyły również bale karnawałowe.

W tym roku tematem debaty była kwestia ról męskich i kobiecych. Młodzi zastanawiali się, czy różnice między płciami to jedynie stereotyp, czy też realna rzeczywistość; jak się ma różnorodność płci do ich równości.

Owocem debaty było sporo wniosków i refleksji. – Kiedyś związki były trwalsze niż dziś, wpływał na to między innymi lepsza komunikacja między ludźmi, bardziej osobista niż obecna, online – stwierdzili młodzi.

Zauważyli, że sporo stereotypów o roli osób w związku nie sprawdza się – choćby przypisywanie paniom „miejsca w kuchni”. – To mężczyźni bywają lepszymi kucharzami – zauważyli.

Podkreślali zarazem, że każda ze stron ma inną rolę do odegrania; ważne jest to, aby się nawzajem dobrze poznać i uzupełniać. Małżonkowie mają stanowić jedno ciało, powinni wspólnie działać, dążyć w tę samą stronę – trudno, żeby w jednym organizmie prawa noga chciała iść gdzie indziej niż lewa. Uznali, że różne zadania  w małżeństwie – np. wychowanie dzieci – nie powinny spadać tylko na jedną ze stron.

Młodzi uważają, że często nie ma przeszkód, by kobieta i mężczyzna wykonywali te same czynności, ale należy postawić pytanie, czy ma to sens, jeśli wiadomo, że z niektórymi sprawami ona zmierzy się lepiej, a z innymi on.

– Mężczyzna i kobietą różnią się od siebie, ale w tej różności jest piękno i tylko na tej różności można zbudować coś trwałego – stwierdzili. – Mimo tej różności, są sobie równi w pod względem godności i praw.

KSM-owicze już przygotowują kolejne inicjatywy – m.in. majowy Turniej o Puchar Prezesa KSM Archidiecezji Wrocławskiej, który tym razem odbędzie się we Wrocławiu-Kozanowie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..