W parafii katedralnej we Wrocławiu trwały rekolekcje przygotowujące do spowiedzi generalnej. Uczestnicy przez kilka dni formują się w Domu Sióstr Notre Dame na Ostrowie Tumskim. To pierwsza taka edycja w katedrze.
W jednej z konferencji ks. Radecki wyjaśniał, jakie trudności z korzystaniem z sakramentu pokuty mają penitenci i co trzeba zrobić, żeby spowiedź była owocna. - Sakrament pojednania nigdy nie był i nie będzie lekki, łatwy i przyjemny. Warto to sobie uświadomić. To coś przeciwnego, niż nam pokazują reklamy. A ja tutaj mówię wprost także jako penitent - spowiedź ma swój ciężar gatunkowy. A człowiek już taki jest, że od tego, co trudne, ucieka - oświadczył ceniony rekolekcjonista.
Porównał bycie w grzechu do stanu choroby. Co pomyślimy o człowieku, który jest chory, wie o tym i ucieka od lekarza? Skoro rozumiemy cenę badań profilaktycznych, jak ocenić świadome ich omijanie? Podobnie jest z konfesjonałem. - Sakrament spowiedzi jest uzdrawiający. Jesteśmy chorzy, lekarz siedzi w konfesjonale, a my nic... Liczba ludzi spowiadających się zmalała, a liczba grzeszących przecież utrzymuje się na tym samym poziomie. W dodatku dzisiaj ludzie nie wstydzą się grzeszyć. Jak ocenić omijanie konfesjonału przez katolika? Wielu skutecznie zagłusza w sobie potrzebę nawrócenia i żyje w grzechu ciężkim. Skąd taki opór przed spowiedzią? Sakrament pokuty będzie zawsze wydarzeniem trudnym i wymagającym - mówił ks. Radecki.
Wymienił swoisty tor przeszkód do spowiedzi: strach, wstyd, pycha, brak wiary, zagłuszanie sumienia, brak postępu pracy nad sobą, lenistwo, brak decyzji o nawróceniu. Świadome i dojrzałe korzystanie ze spowiedzi wymaga uczciwości, odwagi, konsekwencji i wiary. Grzech ma swoją cenę i trzeba z nim zerwać, natomiast my się boimy radykalizmu. Oddzielamy spowiedź od nawrócenia.
- Jeśli pędzisz bimber, wylej go do kanału. Prowadzisz sklep z pornografią? Zniszcz te treści. Zdobywasz pieniądze przez nielegalną pracę? Porzuć ją. To jest zerwanie z grzechem. Człowiek ma wolną wolę i może odpowiedzieć Bogu, że nie skorzysta z łaski. W dodatku na świecie istnieją przeróżne formy uciekania od prawdy, od siebie. Jakoś sumienie trzeba zagłuszyć. A niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu, jak mawiał św. Augustyn - przypomniał ks. Radecki.
Opisał, co zrobić, żeby być dobrym penitentem i żeby spowiedź była owocna i sensowna:
- pobudzić w sobie żywą wiarę, że w konfesjonale działa Chrystus, który się zasłania kapłanem. Chodzi o akt wiary;
- zdobyć się na szczery żal za grzechy i postanowienie rzeczywistej poprawy;
- solidnie przeprowadzić rachunek sumienia;
- pojednać się z bliskimi, zanim przyjdzie się do konfesjonału;
- zadośćuczynić za grzechy i przebaczyć winowajcom;
- systematycznie pracować nad sobą, czyli podjąć konkretny plan;
- odkryć i skupić się na wadzie głównej. Zobaczyć przyczynę tego grzechu;
- wypracować cnoty, czyli sprawności;
- konkretne postanowienie konsultować ze spowiednikiem;
- najlepiej codziennie wieczorem podjąć próbę rachunku sumienia. Ta praktyka wykazuje szybko bieżącą potrzebę korekty;
- wyznawać grzechy odważne i prawdziwie. Nie mów, że przejechałeś butelkę, jeśli butelka była w kieszeni przechodnia. Nie mów, że ukradłeś sznurek, jak do sznurka był przywiązany koń;
- zrobić rachunek sumienia dostosowany do swojego życia, nie infantylny, adekwatny do stanu;
- spowiadać się szczerze i regularnie, by stan łaski uświęcającej towarzyszył stale, a nie okazyjnie;
- omawiać ze spowiednikiem plan pracy nad sobą, poddać go ocenie i podjąć decyzje ze spowiednikiem;
- przy spowiedzi przedstawić się krótko, ale nie z imienia i nazwiska, lecz kim jestem z zawodu, ile mam lat, w jakim stanie cywilnym jestem. Wychowuję dzieci, może jestem kawalerem, może wdową czy studentem. Jaka jest moja wada główna;
- wybrać optymalny czas na spowiedź, najlepiej poza Mszą św. i nie wtedy, kiedy są kolejki;
- z własnej inicjatywy podejmować czyny pokutne jako zadośćuczynienie za swoje grzechy;
- modlić się za swojego spowiednika.
- Naprawdę żal mi penitentów, którzy uważają, że im bardziej się zakamuflują, tym lepiej - mówił ks. Radecki. Opowiadał także, dlatego to ważne, by wyznawać grzechy z określonym kontekstem, a nie bardzo ogólnie. Podał przykład.
Penitent: - Kradło się.
Spowiednik: - Co takiego?
- Aaa, pieniądze.
- Komu?
- Mamie.
- Ile?
- 20 zł.
- Jak często?
- Codziennie.
- Jak długo?
- Przez 10 lat.








