Metropolita wrocławski spotkał się z kilkudziesięcioma mieszkańcami wrocławskiego schroniska Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.
Pasterz Kościoła wrocławskiego porozmawiał z osobami, które walczą w swoim życiu z bezdomnością. Na co dzień mieszkają w schronisku św. Brata Alberta przy ul. Bogedaina. Znajduje się ono na terenie parafii pw. św. Stefana na wrocławskim Tarnogaju.
Abp Józef podarował podopiecznym różańce oraz paczki żywnościowe. Z każdym starał się zamienić kilka słów i uścisnąć dłoń. Zachęcał, by podopieczni towarzystwa jak najczęściej przychodzili do kaplicy.
- Tutaj czeka na was Chrystus z otwartym sercem, który nigdy nie ocenia, ale chce obdarować was miłosierdziem. To miejsce, w którym przebywacie, jest szczególnym znakiem nadziei w obecnym Roku Jubileuszowym. Wiem, że trafiliście tu z różnym bagażem doświadczeń i historią życiową, ale właśnie tu odnaleźliście wspólnotę, nadzieję i relację z Bogiem - mówił wiceprzewodniczący Episkopatu Polski.
W spotkaniu uczestniczyli także pracownicy i wolontariusze Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.
Warto przypomnieć, że schronisko przy ul. Bogedaina leży jako znak nadziei na jubileuszowym Szlaku Miłosierdzia - jednym z dziewięciu szlaków przygotowanych z okazji Roku Świętej przez archidiecezję wrocławską (więcej na www.pielgrzyminadziei.pl).
- Tam gdzie pojawia się bieda, ubóstwo, tam dzięki Chrystusowi odradza się też nadzieja, która zmienia oblicze świata - dodał abp Kupny
Przy okazji swojej wizyty w schronisku nawiązał także do najnowszej bulli papieża Franciszka, w której Ojciec Święty zachęca, by szukać znaków nadziei. Właśnie takich, jakim jest Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta.
Organizacja prowadzi obecnie 170 placówek dla osób w kryzysie bezdomności w całej Polsce. Ma ponad 2,5 tys. członków w 60 kołach terenowych. Ale to w stolicy Dolnego Śląska powstało pierwsze schronisko (w 1981 roku).