Z okazji Narodowego Święta Niepodległości cała społeczność Zespołu Szkół Salezjańskich "Don Bosco" we Wrocławiu zgromadziła się na uroczystej Mszy św. w kościele pw. św. Michała Archanioła. Eucharystii przewodniczył dyrektor szkoły ks. Mariusz Jeżewicz SDB.
Uroczystość rozpoczęła się od odśpiewania hymnu narodowego, w którym uczestniczyli orkiestra szkolna, poczet sztandarowy oraz pełna asysta liturgiczna. Po Komunii św., w duchu wdzięczności za wolność ojczyzny, dzieci zaśpiewały pieśń dziękczynną, a po błogosławieństwie rozbrzmiała "Rota". Szkolna orkiestra wykonała także znane pieśni wojskowe - "Wojenko, wojenko", "Szara piechota" oraz "Przybyli ułani pod okienko".
W homilii ks. Jeżewicz SDB podkreślił, że odzyskanie przez Polskę niepodległości to nie tylko historyczny fakt, ale także wezwanie do budowania w sobie ducha służby Bogu i ojczyźnie. - Dzisiaj świętujemy odzyskanie przez nasz kraj niepodległości 107 lat temu. Przeżywamy to w sposób jak najbardziej uroczysty, stąd orkiestra, poczet sztandarowy i pełna asysta. Dziękujemy za odzyskanie niepodległości, ale także za 1000 lat Korony Polskiej. Ta koronacja Bolesława Chrobrego oznaczała suwerenność i niepodległość dla Polski - mówił ks. Jeżewicz.
Kapłan przypomniał także o znaczeniu Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie oraz o wysiłkach Polaków w czasach zaborów, gdy mimo braku własnego państwa potrafili zachować ducha narodowego. - Na przełomie XIX i XX w., w czasie zaborów, kiedy nie było Polski, przeprowadzono wielką pracę, która miała uświadomić Polaków z pochodzenia, że są Polakami. Wtedy powstał słynny wiersz "Kto ty jesteś? Polak mały". Niedaleko stąd stoi Panorama Racławicka. Ten obraz, przedstawiający bitwę pod Racławicami, miał wzbudzać w Polakach patriotyzm i przywiązanie do ojczyzny - opowiadał kaznodzieja.
Ks. Jeżewicz przywołał również bohaterską postawę dzieci z Wrześni, które sprzeciwiły się germanizacji, lekcji religii po niemiecku i odmówiły modlitwy w języku niemieckim. - To odbiło się echem po całej Europie. Kiedy dzisiaj Bogu dziękujemy za naszą wolną ojczyznę i za 1000 lat istnienia Korony Polskiej, prośmy też o głębokie przekonanie, że jestem Polakiem. Że chcę służyć ojczyźnie i jestem zdolny do różnych dla niej poświęceń. Nasze życie ma sens wtedy, gdy przeżywamy je dla jakiejś ważnej sprawy - Boga, rodziny, ojczyzny. Musimy kształtować w sobie to przekonanie, kim jestem, komu służę, kim chcę być. Nasi przodkowie wyrażali to przekonanie w haśle "Bóg, honor i ojczyzna" - mówił dyrektor szkoły.
Podczas Mszy św. ogłosił również przystąpienie Zespołu Szkół Salezjańskich do akcji "Serce dla Inki", upamiętniającej Danutę Siedzikównę, bohaterską sanitariuszkę Armii Krajowej, zamordowaną przez komunistyczny reżim. - Zbieramy, w miarę naszych możliwości, niepotrzebne srebrne rzeczy, z których zostanie wytopione srebrne serce dla Inki. W tym sercu umieścimy ziemię z jej grobu. Chcemy, aby to serce znalazło swoje miejsce w naszym liceum 1 marca, w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych - zapowiedział ks. Jeżewicz.
Uroczystości w Zespole Szkół Salezjańskich "Don Bosco" stały się nie tylko lekcją historii, ale także lekcją wiary i miłości do ojczyzny. W duchu wdzięczności Bogu za dar wolności młodzież i wychowawcy odnowili swoje przywiązanie do ideałów, które od wieków kształtują polską tożsamość - Bóg, honor, ojczyzna.
