Katolickie Szybkie Randki przyciągają osoby o podobnych wartościach z konkretną deklaracją poznania drugiej osoby. To też dobra przestrzeń do nawiązania kontaktu z wieloma osobami w krótkim czasie. Możliwość poznania siebie samego w konfrontacji z drugim człowiekiem. W Stacji Dialog zostały zorganizowane po raz pierwszy i wzięło w nich udział kilkadziesiąt osób. Poprzedzają one otwarcie wrocławskiej edycji Akademii Miłości.
- Ta forma poznawania się jest odpowiedzią na realne potrzeby współczesnych katolików. Wielu młodych i dorosłych ludzi żyje intensywnie, pracuje, często zmienia miejsca zamieszkania, a naturalne środowiska spotkań - parafia, studia, wspólnoty - nie zawsze dają dziś wystarczającą przestrzeń do spokojnego poznawania się - tłumaczy Mariusz Kaszyński, organizator.
Jak dodaje, nie chodzi o to, że nie da się spotkać osoby o katolickich wartościach w inny sposób. Da się - i wiele pięknych historii tak się zaczyna. Jednak szybkie randki tworzą bezpieczną, jasną i uczciwą przestrzeń, w której od początku wiadomo, że spotykają się osoby myślące podobnie: szukające relacji opartej na wierze, szacunku i odpowiedzialności
Jak podkreśla, ta forma nie zastępuje naturalnych relacji, ale pomaga przełamać samotność, nieśmiałość i chaos współczesnego świata, w którym bardzo łatwo się minąć, nawet będąc blisko siebie. Podczas szybkich randek można też sprawdzić siebie, na ile jestem otwarty na poznawanie innych osób i zweryfikować, jak jestem odbierany.
Czy realnie po takiej szybkiej randce można znaleźć kogoś na całe życie?
- Gdybyśmy nie mieli przekonania do takiej formy poznawania się, to byśmy nie angażowali w to swojego czasu ani też nie zachęcali do udziału w inicjatywie innych. Żywym przykładem, że można na szybkich randkach poznać swojego męża lub żonę, jest przykład Joanny, prezes fundacji "Akademia Miłości" i jej męża Bartka. Oni się poznali na Szybkich Randkach w ramach pierwszej edycji Akademii Miłości w Poznaniu 10 lat temu, są szczęśliwym małżeństwem, a owoce spotkania to wspaniała trójka dzieci - opowiada M. Kaszyński.
W ten sposób w 10-letniej historii Akademii Miłości dla singli poznało się wiele par. Ale to tylko jedna z możliwości. I jak widać - w części skuteczna. Szybkie Randki to dopiero początek drogi do poznania się - takie miejsce do nawiązania pierwszego kontaktu, bo przecież nie da się kogoś poznać w trzy lub pięć minut.
Czy trudno jest zatem spotkać rówieśnika realnie żyjącego katolickimi wartościami? Zapytaliśmy uczestników szybkich randek.
- Ta inicjatywa na pewno zrodziła się ze społecznej potrzeby, aby przejść ze świata wirtualnego do realnego. To, że mamy do czynienia z inicjatywą katolicką, jest dużym plusem. Na pewno zwiększa się prawdopodobieństwo spotkania osoby o podobnych wartościach. Choć oczywiście nie jest to stuprocentowe zapewnienie, o czym trzeba pamiętać - przyznaje Aleksandra.
Jej zdaniem współcześnie pojawiły się większe bariery, by się otwierać, różne mechanizmy obronne. Szybkie randki usprawniają proces poznania, nie gwarantują znalezienia męża czy żony.
- Ja obracam się w katolickim środowisku i znam wielu mężczyzn - katolików. Z nikim jednak nie znalazłam poważnej nici porozumienia, żeby stworzyć związek. Nie przywiązywałabym się do zdania, że ciężko jest znaleźć męża, który żyje według chrześcijańskich wartości. Nie da się tego do końca rozsądzić. Na pewno duszpasterstwa i wspólnoty nie gwarantują, że znajdziemy tam swoją przyszłą drugą połówkę - mówi Wrocławianka.
- Wybranie siebie po takiej randce o niczym poważnym nie świadczy, ale jednocześnie może być początkiem pięknej relacji. Ważne, żeby od początku grać w otwarte karty, być szczerym i mówić o tym, że chcemy wejść w poważny związek, a nie przygodną relację - opowiada Karolina.
Czy szybkie randki nie tworzą niebezpieczeństwa wybierania ludzi jak z katalogu?
- To zależy od człowieka. Siłą rzeczy szybka randka to pierwsze wrażenie, nie da się inaczej tego zorganizować. Taka jest forma. Można się zrazić, ale można też się zaintrygować i wejść w ciekawą relację. To po prostu przestrzeń do spotkania nowych osób. Nie widzę w tym nic zdrożnego - wyjaśnia Karolina.
Ona sama nie ma opracowanej jakiejś specjalnej strategii na 5-minutowe rozmowy. Ale są uczestnicy przychodzący z listą konkretnych pytań i tacy, którzy wybierają system zachowań, który uważają za słuszny przy zrobieniu pierwszego wrażenia.
- Szybka randka nie jest celem samym w sobie. To początek drogi, moment pierwszego spotkania, iskry, rozmowy, która daje impuls do dalszego poznawania się już poza wydarzeniem - spokojnie, dojrzale i z rozeznaniem. Miłość na całe życie nie rodzi się w 5 minut, ale czasem 5 minut wystarczy, by spotkać właściwą osobę. A kiedy fundamentem są wspólne wartości, wiara i podobna wizja przyszłości, ta droga ma solidne podstawy - podsumowuje organizator, Mariusz Kaszyński.
I zaprasza na wrocławską edycję Akademii Miłości.








