Coroczne spotkanie opłatkowe rozpoczęło się od Mszy św. w kościele na Złotnikach, której przewodniczył bp Maciej Małyga, wrocławski biskup pomocniczy.
- Dawid nie widzi swojego grzechu, ale doskonale widzi grzech i innych i bardzo surowo go ocenia. Dawid musiał się nauczyć popatrzeć na siebie samego z boku, odejść od siebie. Nauczyć się mówić, że to on jest człowiekiem, który potrzebuje nawrócenia i ciągle musi iść drogą odnowy. A to droga bez końca na tym świecie - mówił w homilii bp Małyga.
Zauważył też rolę proroka Natana. On umie doprowadzić Dawida do nawrócenia. By ten w swojej wolności powiedział: "tak to ja". Kaznodzieja nawiązał do Psalmu 51: "Stwórz o mój Boże we mnie serce czyste".
- Dawid przeżył pewna burzę, gdy jeden grzech rodził drugi. Takie sytuacje w życiu każdego z nas są jak gwałtowny wicher, jak fale, które napełniają łódź. Kiedy uczniowie na wzburzonym jeziorze budzą Jezusa, by ich uratował, On pyta ich dlaczego są małej wiary - opowiadał bp Małyga.
Zachęcał, by zobaczyć, co Jezus może uczynić w życiu każdego z nas. Dać nam głęboką ciszę serca i ducha, który wraca do Boga. Tak jak na jeziorze, tak i w życiu po burzy przychodzi pokój i cisza.
- O to prosimy jako pielgrzymi. Chcemy zabrać ze sobą te słowa nadziei jako uczniowie-misjonarze. Jesteśmy tymi, którzy się ciągle uczą. Tak jak Dawid. Musimy wędrować w stronę głębokiej ciszy, którą daje Pan - zakończył homilię bo Maciej.
Po Eucharystii wszyscy przeszli do Złotnickiego Centrum Spotkań, by podzielić się opłatkiem, kolędować i wziąć udział w poczęstunku.
- Dziękowaliśmy Bogu za sześć miesięcy przygotowań do pielgrzymki i prosimy o szczęśliwe kolejne miesiące przygotowań. Życzę wszystkim związanym z pielgrzymką, żebyśmy w przygotowaniach i podczas trwania pielgrzymki ucieszyli się, że jesteśmy Kościołem. Pielgrzymka to Kościół, a Kościół to Chrystus. Ucieszmy się, że jesteśmy w Kościele, w takiej wspanialej wspólnocie - mówił ks. Tomasz Płukarski, główny przewodnik Pieszej Pielgrzymki Wrocławski.
Na spotkaniu życzenia wszystkim złożył bp Małyga.
- Co to znaczy, jak mówimy, że komuś coś życzymy? Czyli chcieliśmy, żeby coś się u kogoś stało. Ale to chyba za mało. Może też chodzi o to, że pomożemy komuś w tym, co jest dla kogoś dobre. I to już więcej niż po prostu wypowiedzenie życzeń. Życzymy sobie tego, żebyśmy się spotkali w sierpniu na pielgrzymim szlaku. Byłoby to dobre dla nas i pomóżmy sobie w tym. Życzę wam także, żeby zawsze była przy was druga pomocna dłoń - przemawiał wrocławski biskup pomocniczy.
- Pielgrzymka tak naprawdę trwa cały rok i to nie jest slogan. W ciągu roku wszyscy wędrujemy za Bogiem i są takie momenty wytchnienia jak dzisiejsze spotkanie. Życzę byśmy w tych wędrówkach wspomagali się nawzajem i obierali dobry cel - dodał o. Tomasz Chmielewski OSPPE, przeor klasztoru i proboszcz paulińskiej parafii pw. św. Mikołaja z Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła.









