Pomysł zrodził się przed wakacjami w 2025 roku. – Razem z żoną zauważyliśmy, że nawet będąc bardzo zaangażowanymi w życie wspólnoty i Kościoła lokalnego, czujemy się, jakbyśmy ciągle nie mieli swojego miejsca. O tym problemie powiedzieliśmy mojemu tacie. Jako lider wspólnoty Hallelu Jah zaproponował rozwiązanie, byśmy stworzyli miejsce, w którym inni podobnie czujący ludzie będą mogli się spotkać, zbudować relacje i skupić na Bogu – opowiada Kuba Piechnik.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








