Na początku Wielkiego Postu warto spojrzeć na życie w perspektywie wieczności. Przypomnienia o kresie ziemskiej wędrówki spotykamy na każdym kroku - choćby poprzez relikty dawnych cmentarzy. Mówił o nich dr Marek Burak w ramach Jubileuszowej Akademii św. Maurycego.
Jak przypomniał prelegent, okazała brama prowadząca do dziś do Kościoła św. Maurycego niegdyś była zarazem... bramą cmentarną. A kiedy w XIX w. rozbudowywano kościół, przekopać się musiano przez 3-metrową warstwę kości...
Wykład dr. Buraka, byłego dyrektora Muzeum Politechniki Wrocławskiej, poświęcony nekropolii przy tej świątyni, ukazywał zarazem dzieje tej części miasta i kolejnych pokoleń, dokonujących tu pochówków swoich bliskich.
Cmentarz sięga korzeniami 2. poł. XII w., gdy na Przedmieściu Oławskim osiedlili się przybysze z Walonii. W przykościelnej ziemi składano zapewne ciała walońskich tkaczy pracujących tu w pokoju, ale potem również ludzi, których kres ziemskiej drogi był dramatyczny - XV-wieczna kronika wspomina o chowanych tu ofiarach oblężenia Wrocławia przez wojska czeskiego króla w 1474 r., a wiadomo, że i przedtem teren ten ucierpiał w czasie najazdu mongolskiego w 1241 roku.
W XVIII w. na osi bramy stanęła figura Matki Bożej. Na cokole rzeźby do dziś widnieje łaciński napis: "Witaj, o Święta Dziewico, patronko umierających". Prelegent (współautor książki pt. "Cmentarze dawnego Wrocławia") tłumaczył, że przez pewien czas grzebano tu także ewangelików, ludność z sąsiednich okolic. W 1862 r. ostatecznie zaprzestano pochówków przy kościele, a cmentarze parafii św. Maurycego znalazły się na Gaju. Przy świątyni znów zaczęto składać ciała zmarłych w dramatycznych okolicznościach - podczas Festung Breslau. - Ks. Paul Peikert zapisał w swojej kronice, że pochował tu ok. 160-170 osób - żołnierzy, jak i cywilów - mówił prelegent.
Zaprezentował do dziś znajdujące się przy kościele relikty dawnej nekropolii - tej oraz innych, w tym np. nagrobek Jakuba Fryderyka Psarskiego, tablicę poświęconą rodzinie Milde (właścicielom pobliskiej przędzalni bawełny), fragment macewy - prawdopodobnie ze zlikwidowanego w XIX w. cmentarza żydowskiego z okolic dzisiejszej ul. Gwarnej. Przypomniał o wmurowanym w ścianę kościoła... zmumifikowanym kciuku prawej ręki Aleksandra Fredry, przywiezionym do Wrocławia przez prof. Bogdana Zakrzewskiego.
Zawiłe są również dzieje nekropolii należących do parafii św. Maurycego na Gaju. Ich historia kryje losy niezliczonych ludzi, wpisane w wydarzenia wielkiej historii. Spoczęli tam m.in. radzieccy żołnierze.
Jubileuszowa Akademia św. Maurycego wpisuje się w obchody 800-lecia tej parafii. Już 19 marca kolejne spotkanie poświęcone dziejom tego miejsca.
Dr Marek Burak.
Agata Combik /Foto Gość
Agata Combik /Foto Gość