Naprawdę można komuś zabrać Chrystusa, stłamsić wiarę, zgasić nadzieję. Msza za skrzywdzonych

W ramach Dnia Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym w parafii Najświętszego Serca Jezusowego wrocławianie modlili się na Mszy św. i nabożeństwie w intencji skrzywdzonych. Był to czas modlitwy, refleksji i solidarności z tymi, którzy doświadczyli krzywdy.

W parafii salezjańskiej przy Moście Grunwaldzkim we Wrocławiu odprawiona została Msza św. w ramach Dnia Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. Piotr Lorek SDB, delegat ds. ochrony małoletnich w inspektorii wrocławskiej salezjanów.

- Mamy w sercu ich wszystkich i polecamy ich dobremu Bogu, prosząc dla nich o łaski, siły i uzdrowienie - mówił ks. Lorek. Podkreślił, że osoby skrzywdzone często noszą w sobie niesprawiedliwe poczucie winy i wstydu. - Możemy im pomóc w uwolnieniu z tych ciężarów. Zło ich dotknęło i bardzo zraniło. Potrzebują, by dzielić z nimi chleb, usiąść przy jednym stole, wprowadzić do domu, zaprosić do wspólnoty, być obok, być blisko - zaznaczył kaznodzieja.

Odwołując się do ewangelicznego wezwania do miłości czynnej, ks. Lorek wskazał, że "nagiego przyodziać" oznacza dziś także okryć czyjeś upokorzenie, przywracać godność, szanować historię życia, zapewnić delikatne towarzyszenie i dyskrecję. - Kajdany zła wiążą wielu ludzi. Zabrały im wolność, godność, poczucie sprawiedliwości. A przecież mają prawo liczyć na pomoc, bo zostali skrzywdzeni - podkreślał salezjanin.

W homilii wybrzmiało również pytanie o obecność Boga w doświadczeniu cierpienia. A imię Boga brzmi: "Oto jestem" - o obecności ciągłej, trwałej i wiernej. A jednak, jak zauważył kaznodzieja, przychodzi czas, gdy "zabiorą pana młodego". - Naprawdę można komuś zabrać Chrystusa, stłamsić wiarę, zgasić nadzieję. Jakby nie było Oblubieńca. Wtedy człowiek zostaje sam ze swoimi uczuciami, emocjami i pytaniami: "Gdzie jest Bóg? Co takiego złego zrobiłem?" - mówił ks. Lorek.

Droga odzyskiwania "Pana Młodego", powrotu do bliskości z Chrystusem, jest - jak zaznaczył - zadaniem dla każdego. - Może twoja droga jest zawiła, ale na tej drodze Ktoś na ciebie czeka. A może spotykasz ludzi, którzy potrzebują twojej pomocy, współczucia, obecności? - pytał wiernych.

Wspólnota parafialna wyraziła solidarność z osobami skrzywdzonymi i pamięć o nich. - Chcemy być blisko, by wspierać i dawać nadzieję. To także przestroga, by nie krzywdzić nikogo myślą, osądem, uczynkiem czy zgorszeniem - podkreślił ks. Lorek, zapraszając do rachunku sumienia, szczególnie w czasie Wielkiego Postu. - Niech w naszych sercach będzie więcej zrozumienia, współczucia, miłości i służby - zaapelował.

Po Mszy św. odbyło się nabożeństwo adoracji krzyża - wymowny znak zawierzenia Chrystusowi zranień i cierpienia osób pokrzywdzonych.

Na zakończenie ks. Paweł Druszcz SDB poinformował wiernych o konkretnych działaniach podejmowanych w parafii. Działa w niej Zespół ds. Prewencji, a osobą zaufania jest pani Barbara. Osoby, które doświadczyły krzywdy, mogą kontaktować się mailowo pod adresem: ochronansj@gmail.com.

Dzień Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi stał się nie tylko czasem modlitwy, ale także wyraźnym znakiem odpowiedzialności i troski Kościoła o bezpieczeństwo najmłodszych oraz o towarzyszenie tym, którzy zostali zranieni.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..