Dzień Myśli Braterskiej u Skautów Króla

Setne obchody Dnia Myśli Braterskiej stały się w tym roku dla Skautów Króla wyjątkową okazją do spotkania i umocnienia braterskich więzi. Gospodarzem wydarzenia był Wołów, który na jeden lutowy weekend stał się miejscem modlitwy, formacji i radosnego świętowania.

Spotkanie rozpoczęło się w przeddzień rocznicy urodzin Roberta Baden-Powella, założyciela skautingu. Do miasta przybyli wędrownicy wraz z opiekunami - łącznie 35 osób. Chodziło nie tylko o uczczenie święta, ale przede wszystkim o wspólne przeżycie wartościowego czasu.

Program dnia miał wyraźnie formacyjny charakter. Nie zabrakło modlitwy i studium Pisma Świętego, a także warsztatów z musztry oraz warsztatów liturgicznych. Wieczorem przyszedł czas na uwielbienie oraz rekreację - gry sportowe i planszowe, długie rozmowy, spacer po mieście zwieńczony ogniskiem.

Dzięki życzliwości dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych w Wołowie młodzi wędrownicy mogli spędzić czas i nocować w budynku szkoły. Bardzo dobre warunki sprzyjały zacieśnianiu więzi między osobami z różnych szczepów oraz budowaniu relacji.

- Podobał mi się spacer po mieście zakończony ogniskiem - mówi dh Dominik, lat 17. - Uważam, że takie wydarzenia są potrzebne, żeby fajnie spędzić czas ze skautami w podobnym wieku. Niektóre osoby już się znają ze zgrupowania w lecie czy z ostatniego obozu zimowego w Różance - dodaje.

Z kolei 16-letni dh Tomek podkreśla: - Tegoroczny DMB był zorganizowany w przyjazny środowisku wędrowniczemu sposób. Był czas na gry i zabawy. Czas na zwiedzanie, ale też czas na skauting (apel, studium) oraz dobre jedzenie.

Właściwa część obchodów Dnia Myśli Braterskiej przypadła na niedzielę. Uroczystości rozpoczęły się o godz. 11.30 Mszą św. w parafii pw. św. Karola Boromeusza w Wołowie. W liturgii uczestniczyło ok. 200 skautów i instruktorów z 11 szczepów z okręgów: dolnośląskiego, wrocławskiego, opolskiego i śląskiego.

Wśród obecnych byli m.in. komendant Okręgu Dolnośląskiego Sabina Kałuża, komendant Okręgu Wrocławskiego Karol Ciesielski oraz Katarzyna Gawełko z Komendy Głównej.

Na zakończenie Mszy św. uroczyście odśpiewano hymn Skautów Króla. Następnie odbył się apel, podczas którego poszczególne szczepy mogły się zaprezentować. Przedstawiono również poselstwo oparte na słowach z Listu do Galatów: "Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusa" (Ga 6,2). Było ono bezpośrednim nawiązaniem do przesłania Dnia Myśli Braterskiej. Podkreślono, że Skaut Króla w pojedynkę jest słaby, ale gdy nawzajem dostrzegamy swoje potrzeby, tworzymy jedność, której nic nie złamie.

Po części liturgicznej uczestnicy przeszli na teren Zespołu Szkół Zawodowych, gdzie czekały na nich gorąca grochówka, herbata oraz domowe ciasta. Pod dachem szkoły przygotowano bogatą ofertę warsztatów: z pierwszej pomocy przedmedycznej, wykonywania świec z naturalnego wosku, tworzenia okolicznościowych przypinek czy malowania kamieni. Nie zabrakło także zabaw ruchowych i biegu patrolowego po mieście.

- Najbardziej podobały mi się warsztaty, ciekawe zajęcia i bieg patrolowy po mieście - mówi 7-letni Tymoteusz. - Byłem jedyny z Wołowa w moim patrolu i mogłem ich prowadzić - dodaje.

Radość młodszych uczestników dopełniała refleksja instruktorów. - Aż trudno uwierzyć, że to już 100. rocznica Dnia Myśli Braterskiej - zaznacza instruktorka SK dh. Anna. - A my jako instruktorzy mamy okazję nie tylko stać obok kolejnego pokolenia, ale uczestniczyć w życiu skautów w wyjątkowy sposób. Możemy dzielić z nimi pierwszą podróż pociągiem, pierwsze nocowanie bez rodziców, i to w lesie! Potem być ramieniem podczas wielu trudności w wieku nastoletnim. Ciągle pamiętając, jak wyjątkowym zaufaniem jest się obdarzonym. Dzisiaj, w tym wyjątkowym dniu, po nieprzespanej nocy na radosnej służbie, nie mam wątpliwości, że jestem częścią czegoś wielkiego i pięknego - zapewnia.

Na zakończenie wszyscy stanęli w kręgu, by - zgodnie ze skautową tradycją - puścić wkoło iskierkę przyjaźni i braterstwa. Ten prosty gest stał się wymownym symbolem wspólnoty, która przekracza granice miast i okręgów.

Dzień Myśli Braterskiej w Wołowie mógł się odbyć dzięki zaangażowaniu i otwartości wielu osób oraz instytucji. Organizatorzy kierują szczególne podziękowania do proboszcza parafii ks. Krzysztofa Kantona, burmistrza Wołowa Dariusza Chmury, pracowników Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji Urzędu Miejskiego na czele z Anetą Ziarnik, starosty wołowskiego Jana Janasa, dyrektor Agnieszki Szechnickiej wraz z pracownikami Zespołu Szkół Zawodowych, do Piotra Oksanicza z Pasieki Garwół oraz wielu innych osób, których wkład w organizację wydarzenia był nieoceniony.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..