"Aktywny Piątek" ma być miejscem, w którym spotykają się ludzie z pomysłami i talentami. Każdy może znaleźć przestrzeń dla swojego daru i przekuć inspirację w konkretne działania. Gościem spotkania 6 marca był bp Maciej Małyga, który mówił o źródłach chrześcijańskiej aktywności.
Inspiracja, spotkanie i konkretne działanie - tak w skrócie można opisać inicjatywę "Aktywny Piątek", organizowaną przez Fundację "Aktywni w Panu". To cykl spotkań, który ma być czymś więcej niż konferencją. Chodzi o stworzenie miejsca, gdzie ludzie mogą się spotkać, poznać i wspólnie realizować pomysły służące Kościołowi.
- Zależy nam, żeby te spotkania były darmowe - podkreśla Mateusz Zapart, założyciel Fundacji "Aktywni w Panu" oraz Szkoły Tańca "Amen!". - Uważamy, że czynienie dobra nie jest trudne. Założenie szkoły tańca nie było trudne, stworzenie fundacji też nie. Wierzymy, że Bóg wspiera to, co robimy. Chcemy, żeby fundacja się rozrastała, bo Kościół tego potrzebuje. Tworzymy jeden Kościół - zaznacza.
"Aktywny Piątek" ma być miejscem, w którym spotykają się ludzie z pomysłami i talentami. Jak podkreślają organizatorzy, chodzi o stworzenie środowiska, w którym każdy może znaleźć przestrzeń dla swojego daru, spotkać osoby gotowe współtworzyć projekty i przekuć inspirację w konkretne działania.
Gościem spotkania 6 marca był biskup pomocniczy archidiecezji wrocławskiej Maciej Małyga, który mówił o źródłach chrześcijańskiej aktywności. Jak podkreślił, wszystko w życiu Kościoła zaczyna się od chrztu. - W tym sakramencie kryje się coś wyjątkowego. Chrzest jest potęgą i początkiem wszystkich aktywności w Panu - mówił. Zwrócił uwagę, że choć większość z nas została ochrzczona jako dzieci, to już niedługo, podczas Wigilii Paschalnej, ponownie odnowimy przyrzeczenia chrzcielne.
Biskup przypomniał, że chrzest włącza człowieka w życie samego Chrystusa i wprowadza do wspólnoty Kościoła. - Umiera w nas stary człowiek, rodzi się nowy. Możemy na nowo myśleć, pragnąć i działać - zaznaczył. Jednocześnie podkreślił, że sakrament ten jest nie tylko darem, ale także zaproszeniem do misji.
To właśnie - jak mówił - stało się jednym z najważniejszych odkryć trwającego Synodu Archidiecezji Wrocławskiej, który dobiega końca. Drugim ważnym odkryciem są relacje. Biskup przywołał obraz znany z ikonografii, przedstawiający św. Pawła pracującego razem z Pryscyllą i Akwilą. Wspólnie tkają jedną tkaninę. - W tym zawodzie Pawła widzimy piękny symbol duchowy - cały świat relacji, dzięki którym możliwe jest zaangażowanie. Jeden człowiek nic nie zrobi - zauważył.
Kolejnym ważnym pojęciem synodu jest "misja współdzielona". - Wszyscy mamy tę samą misję, choć różne powołania, zawody i zadania. Nikt, kto przyjął chrzest, nie powinien być sam - podkreślił biskup. Wśród najważniejszych wyzwań wskazał także potrzebę formacji serca. - Serce to miejsce, w którym działają nasz rozum, pragnienia, uczucia i wyobraźnia. Potrzebujemy formacji naszych najgłębszych przekonań - przyznał.
Synod rozpoczął się od trzech słów: komunia, formacja i misja. Wokół nich toczyły się modlitwa i refleksja. Jak zaznaczył bp Małyga, wdrożenie jego owoców nie dokona się poprzez jeden dokument czy dekret. - Siłą, która może nas zmienić, będzie wspólnotowe rozeznawanie - tłumaczył. Ma ono dokonywać się w parafiach, wspólnotach i radach duszpasterskich. Jednym z celów jest powstanie w każdej parafii rady duszpasterskiej i ekonomicznej. - To wymaga współpracy osób świeckich i duchownych, ale będzie nas uczyć komunii - dodał.
Ważnym elementem wiarygodności Kościoła jest - jak zaznaczył - przejrzystość i transparentność w działaniu. - Istnieje uporządkowany proces, w którym każdy ma swoje kompetencje, prawa i obowiązki. To także znak wiarygodności Kościoła - podkreślił.
Biskup zwrócił również uwagę na wyzwanie misyjne. Często - jak przyznał - Kościół skupia się na trosce o tych, którzy już są we wspólnocie, a brakuje czasu i sił, by docierać do osób oddalonych od sakramentów. - Wielokrotnie przekonałem się, że osoby świeckie są w tej misji niezastąpione - powiedział. - Ja nie jestem w stanie być tam, gdzie wy jesteście każdego dnia: w blokach, w pracy, w windzie. Wasza codzienna obecność w świecie jest nie do zastąpienia - zaznaczył.
Na zakończenie spotkania do tematu misji nawiązał także M. Zapart. Zwrócił uwagę, że jednym z darów ludzi świeckich jest umiejętność tworzenia przestrzeni spotkania. - Zauważyliśmy, że to, co przyciąga każdego człowieka, to piękno i dobro. Bóg zakodował to w każdym z nas. Pięknem można przyciągać. Dlatego musimy odkrywać piękno w Kościele i nie bać się tworzyć takich przestrzeni - zachęcał M. Zapart.