W klasztorze sióstr elżbietanek we Wrocławiu trwają rekolekcje wielkopostne dla sióstr zakonnych różnych zgromadzeń z Wrocławia. Prowadzą je pod hasłem "Powstań i świeć" ks. Adam Pastorczyk, sercanin, oraz Rozalia Klima z duszpasterstwa kobiet archidiecezji krakowskiej, członek Rady ds. Kobiet przy KEP.
Jest to czas zatrzymania, refleksji i duchowego oczyszczenia. Konferencje prowadzących uzupełniają się, ukazując bogactwo kobiecego powołania. Rozalia Klima mówi o pięknie życia kobiety konsekrowanej, natomiast ks. Adam przywołuje postacie kobiet biblijnych, by ukazać ich rolę i misję w historii zbawienia.
W centrum rozważań znalazło się wezwanie do życia w prawdzie - niełatwe, ale konieczne, by „świecić” Bożym światłem.
- Bóg, kształtując nasze kobiece serce, chce, abyśmy popatrzyły na nasze życie. Czas, który daje nam Kościół, jest okresem stawania w prawdzie - mówiła Rozalia Klima.
Dzieląc się osobistym świadectwem, opowiedziała o doświadczeniu braku miłości w domu rodzinnym, które prowadziło ją do błędnych wyborów.
- Nie miałam wystarczająco dużo miłości i zaczęłam kraść. Ale jako żona i matka usłyszałam: „stań w prawdzie”. To był trudny czas - odnalezienia tych, których skrzywdziłam, i proszenia ich o przebaczenie. Musiałam też przebaczyć samej sobie - wyznała R. Klima.
Podkreśliła, że życie w prawdzie jest drogą do wewnętrznej czystości i autentycznego świadectwa.
- Nie będę świecić, jeśli nie stanę w prawdzie. Nie musiałam tego robić, ale chciałam - dodała.
Rekolekcjonistka zwróciła także uwagę na odpowiedzialność za wypowiadane słowa. - Ile jest słów w naszym życiu, które wypowiadamy, usprawiedliwiając się? Ile takich, które niepotrzebnie wypływają z naszych ust? A przecież mają one nieść nadzieję, dobroć i miłość. Słowo się niesie - i rana zostaje - mówiła.
Zachęcała siostry do refleksji nad przebaczeniem - zarówno innym, jak i sobie samym. - Przebaczenie daje wolność. Nie dają jej kosmetyki, ubrania, ani nawet miłość męża. Bóg daje ten czas, by uczynić nas pięknymi w naszym powołaniu - podkreśliła Rozalia.
Do tematu oczyszczenia nawiązywał także ks. Pastorczyk, wskazując na działanie Bożego światła w życiu człowieka.
- Ogrzewamy się w świetle Bożej miłości. Ono staje się dla nas światłem jak ogień złotnika. Przybliżając się do Boga i prawdy, zaczynamy widzieć nasze niedociągnięcia. To światło zaprasza nas do czegoś więcej - mówił.
Kapłan zaznaczył, że rozwój duchowy nie jest prostą drogą w górę. - Często myślimy o rozwoju jak o starcie rakiety - szybkim i dynamicznym. Tymczasem jest to droga zdobywania szczytu: poprzez progres i regres, wchodzenie i schodzenie. Bóg dopuszcza burze i kryzysy, które uczą nas zaufania - wyjaśnił sercanin.
Jak podkreślił, tym, co najbardziej nas, chrześcijan, zachęca do rozwoju, jest krzyż Chrystusa - największy z możliwych kryzysów. A potem następuje największe doświadczenie blasku i światła - zmartwychwstanie.
- Po co wybrałyście tę drogę? Aby zjednoczyć się z Bogiem - przypomniała Rozalia Klima. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera pytanie o osobiste zniewolenia i potrzebę przebaczenia.
- Co jest twoją niemocą dzisiaj? Gdzie potrzebujesz przebaczyć? - pytała rekolekcjonistka.
Na zakończenie uczestniczki otrzymały symboliczny dar - zapach, który ma przypominać o ich misji: „rozsiewać woń Chrystusa” w świecie.
Rekolekcje „Powstań i świeć” prowadzą do odkrycia, że prawdziwe światło rodzi się nie z doskonałości, lecz z odwagi stanięcia w prawdzie - i zaufania Bogu, który oczyszcza, prowadzi i nadaje sens każdej drodze powołania.
