Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
Prenumerata z
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Wrocławski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O diecezji
    • PARAFIE
    • KURIA
    • BISKUPI
    • HISTORIA DIECEZJI
    • ESM

Najnowsze Wydania

  • GN 22/2026
    GN 22/2026 Dokument:(9738638,Charakterni paziowie Jego Królewskiej Mości Mwangi II)
  • Gość Extra 2/2026 (16)
    Gość Extra 2/2026 (16) Dokument:(9730825,Na tobie zbuduję Kościół)
  • GN 21/2026
    GN 21/2026 Dokument:(9728452,Albo nie słyszą, albo nikt nie woła)
  • GN 20/2026
    GN 20/2026 Dokument:(9718961,Nie zmieniajcie nam nauki)
  • GN 19/2026
    GN 19/2026 Dokument:(9708121,Dwie herezje w jednym numerze)
wroclaw.gosc.pl → Wiadomości z archidiecezji wrocławskiej → Imieniny Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowicach

Imieniny Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowicach przejdź do galerii

 
Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady położone u stóp góry Ślęży przyciąga wielu wiernych i turystów. Maciej Rajfur /Foto Gość

W sanktuarium pw. Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowicach parafianie, a także czciciele Maryi świętowali uroczystości odpustowe. Po Mszy odbył się piknik z występami muzycznymi.

Maciej Rajfur Maciej Rajfur

|

26 kwietnia 2026 GOSC.PL

dodane 26 kwietnia 2026
aktualizacja 27 kwietnia 2026
FB Twitter
drukuj wyślij

Imieniny Matki Bożej Dobrej Rady przyciągnęły kilkaset osób nie tylko z Sulistrowiczek, ale także z okolic, a nawet z Wrocławia. Uroczystość w malowniczo położonym pod górą Ślężą sanktuarium rozpoczęła się od Mszy Świętej, której przewodniczył ks. Arkadiusz Kruk, wikariusz biskupi ds. stałej formacji kapłanów.

W homilii ks. Kruk opowiedział historię. Żył sobie pewien rycerz, który z wielką odwagą walczył na wszystkich frontach swojego królestwa. Pewnego dnia potknął się i strzała z kuszy przecięła mu nogę. Kiedy stracił przytomność, przyśniło mu się niebo. Było ono jednak bardzo daleko, a piekło zaś było blisko.

Odpust u Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach

Foto Gość DODANE 26.04.2026 AKTUALIZACJA 26.04.2026

Odpust u Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach

ZOBACZ ZDJĘCIA: Uroczystości odpustowe w sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach.​  

Rycerz przeobraził się w żołdaka, który zabijał. W końcu udał się do jaskini, gdzie przebywał święty pustelnik. Prosił go o pokutę i rozgrzeszenie. Rycerz usłyszał: „Synu, idź i napełnij wodą tę beczkę i wróć z nią do mnie”. „Przecież to pokuta dla dzieci i kobiet” – pomyślał rycerz. Udał się do rzeki, zanurzył baryłkę w wodzie, ale ona nie chciała się napełnić. Wściekły udał się do studni, ale i tak jego trud był daremny. Rok później pustelnik zobaczył go na kolanach w podartym ubraniu, wykończonego. Nie mógł napełnić baryłki w wielu źródłach. – Moje grzechy nie będą mi odpuszczone, będę potępiony na wieczność – mówił. Łzy spływały mu po policzkach i nagle jedna łza spadła do baryłki, a wówczas baryłka w mgnieniu oka napełniła się wodą czystą i przejrzystą.

– Rycerz otarł się o śmierć, a Bóg potrafił tę jego ranę wykorzystać, by jego duszę uzdrowić.Czasami jest tak w naszym życiu. Gdzieś upadniemy, zranimy się i Bóg potrafi to wykorzystać, by przez te szczelinę nas uzdrowić – mówił ks. Kruk.

Jak wyjaśniał, to podobnie jak kardiochirurg, który potrafi operować. Bóg czasem to nasze serce z kamienia chce wyjąć, a dać nam serce Jezusa.

– Bóg nas kocha niewypowiedzianą miłością. To jest jak z kamieniem, który leży tysiąc lat w wodzie. Kiedy go wyciągniemy i rozbijemy, to w środku będzie suchy. I my tak mamy z sercem. Łaska boża nas obmywa, ale w środku serca czasami jest sucho. Jesteśmy jakby wodoszczelni. Ale przyjdzie moment, że coś w nas pęknie i Bóg potrafi wtedy ten nasz wypadek wykorzystać, by dotknąć naszej duszy – przekonywał ks. Kruk.

Przywołał postać Rudolfa Hössa – komendanta niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

– Był w dzieciństwie bardzo pobożny – mówił ks. Kruk. – Był ministrantem, modlił się, pielgrzymował do Lourdes.

Opowiedział historię z jego młodości. Pewnego dnia Rudolf pokłócił się z kolegą i popchnął go tak nieszczęśliwie, że chłopak złamał nogę. Gdy wrócił do domu, zastał księdza w odwiedzinach u rodziny. Po wyjściu duchownego ojciec natychmiast wezwał syna i surowo go skarcił.

Młody Rudolf doszedł do wniosku, że ksiądz musiał zdradzić tajemnicę spowiedzi i powiedzieć rodzicom o całym zajściu. W rzeczywistości ojciec dowiedział się o wszystkim ze szkoły. Ale Rudolf o tym nie wiedział.

– I tego dnia – mówił ks. Kruk – jego przyjaźń z Kościołem i z Bogiem się zakończyła.

Lata później, w czasie II wojny światowej, został komendantem Auschwitz – miejsca niewyobrażalnego cierpienia i śmierci.

Do obozu przybył pewnego dnia jezuita, o. Władysław Lohn, chcąc pokrzepić współbraci. Wszedł bez zezwolenia i został schwytany. Zaprowadzono go przed komendanta. Groziła mu kara śmierci.

– Do dziś nie wiemy, co dokładnie się wydarzyło – mówił kaznodzieja – ale Höss go wypuścił. Darował mu życie.

Ten gest – czy był aktem litości, chwilowego poruszenia, a może ironią losu – stał się ziarnem, które wykiełkowało dopiero po latach.

Po wojnie Höss został schwytany, osądzony i skazany na śmierć w 1947 roku. Oczekiwał na wykonanie wyroku w więzieniu w Wadowicach. Wtedy – jak zapisał w swoim dzienniku – w jego sercu zaczęło się coś dziać. Wróciły wspomnienia dzieciństwa. Pojawiła się potrzeba rozmowy z księdzem.

Napisał list do metropolity krakowskiego z prośbą o odnalezienie jezuity, którego kiedyś uwolnił. O. Władysław posługiwał wówczas w mało znanym miejscu – w Krakowie-Łagiewnikach. Zgodził się spotkać z niemieckim zbrodniarzem.

Strażnicy więzienni wspominali, że widzieli człowieka, który przez długie godziny płakał. Wyspowiadał się i przyjął Komunię Świętą. Owocem tej spowiedzi był list wyrażający głęboką skruchę za popełnione zbrodnie.

Co znamienne, wszystko to wydarzyło się w sobotę po Wielkanocy 1947 roku – w dniu, który później Kościół ustanowił wigilią Święta Miłosierdzia Bożego.

– Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią – przypomniał ks. Kruk. – Ten Niemiec okazał kiedyś księdzu miłosierdzie w obozie. Może chciał z niego zakpić. A jednak słowo Jezusa się wypełniło.

Po ludzku – mówił kaznodzieja – świat postawił na Hössie krzyżyk. I trudno się temu dziwić. Skala jego zbrodni była niewyobrażalna. A jednak Bóg na nikim nie stawia krzyżyka. On walczy do samego końca o człowieka.

Po Mszy Świętej wierni wzięli udział w pikniku z atrakcjami.

– Odpust w naszym sanktuarium to świetna okazja do integracji parafian, ale nie tylko. Przyjeżdżają do nas zawsze czciciele Maryi, którzy regularnie się modlą za wstawiennictwem Matki Bożej Dobrej Rady. Wiele osób w ciągu roku nawiedza to miejsce, doceniając również walory turystyczne okolicy. Cieszę się, że pogoda dopisała, bo mogliśmy dzięki temu dłużej poświętować na dworze, pobyć ze sobą – mówi ks. Jakub Bartczak, proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sulistrowicach.

« ‹ 1 › »
Odpust u Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach

Foto Gość DODANE 26.04.2026 AKTUALIZACJA 26.04.2026

Odpust u Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach

ZOBACZ ZDJĘCIA: Uroczystości odpustowe w sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach.​  
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:
  • KAPLICA W SULISTROWICZKACH
  • KS. JAKUB BARTCZAK
  • SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ DOBREJ RADY
  • SULISTROWICZKI

Polecane w subskrypcji

  • Wymowa owoców
    Wymowa owoców
    Franciszek Kucharczak
  • Uznanie małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą zapowiedzią tego, co nas czeka w przyszłości?
    • polska
    Uznanie małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą zapowiedzią tego, co nas czeka w przyszłości?
    Andrzej Grajewski
  • Wymowa owoców
    Wymowa owoców
    Franciszek Kucharczak
  • „F-35 nie jest oferowany wszystkim chętnym”. Rozmowa z gen. Ireneuszem Nowakiem
    • Rozmowa
    „F-35 nie jest oferowany wszystkim chętnym”. Rozmowa z gen. Ireneuszem Nowakiem
    Jarosław Dudała
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X