Jezus Dobry Pasterz jest bramą

W parafii pw. Opatrzności Bożej we Wrocławiu bp Jacek Kiciński odprawił Mszę Świętą w intencji tych, którzy stracili życie lub zdrowie, pełniąc swoje obowiązki zawodowe.

W parafii pw. Opatrzności Bożej we Wrocławiu bp Jacek Kiciński odprawił Mszę Świętą w intencji tych, którzy stracili życie lub zdrowie, pełniąc swoje obowiązki zawodowe.

W Eucharystii w intencji ofiar wypadków uczestniczyły poczty sztandarowe związku zawodowego NSZZ "Solidarność" różnych zakładów pracy. Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych obchodzony jest corocznie 28 kwietnia. To czas hołdu dla zmarłych oraz kampanii na rzecz poprawy bezpieczeństwa pracy (BHP). 

W homilii bp Jacek Kiciński przypomniał, że dzisiaj - 26 kwietnia - w Kościele przeżywamy Niedzielę Dobrego Pasterza. Kochającego i troszczącego się o każdego człowieka.

- Jezus nas zna i daje nam się poznać. Dzisiejsza niedziela wpisuje się w Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych. Pamiętamy szczególnie o tych, którzy utracili swoje zdrowie lub życie w czasie pracy. Warto dzisiaj pochylić się nad danymi statystycznymi, bo są one bardzo wymowne - mówił bp Kiciński. 

Poinformował, że w 2025 roku poszkodowanych w wypadkach zawodowych było ponad 66 tysięcy osób. W ciężkich wypadkach uczestniczyło 486 osób, a śmiertelnych wypadków było 189. 

- Za tymi danymi kryją się nie tylko poszkodowani, ale konkretne osoby i ich rodziny. Tam dzieje się dramat żon, mężów, dzieci, bliskich i znajomych. Dlatego, że cierpienie jednego człowieka pociąga za sobą cierpienie całej rodziny. To nie tylko strata fizyczna czy ograniczenie. Bardzo często za tym wszystkim idą poważne konsekwencje. Choćby pogorszenie warunków życiowych danej rodziny. Osoba, która uległa wypadkowi to czasem jedyny żywiciel rodziny - opowiadał kaznodzieja.

Pytał, co mamy robić, by nigdy nie doszło do tych dramatów? - Odpowiedź jest prosta: na nowo uświadomić sobie, że życie ludzkie jest darem Boga, a świat, w którym żyjemy, został powierzony opiece człowieka, by czynił go poddanym zgodnie z wolą Bożą. Nie ludzkim egoizmem. Trzeba nam na nowo wrócić do tego, co było na początku. Powrócić do utraconego raju i przejść przez bramę słowa Bożego. Do szacunku wobec Boga i drugiego człowieka - nauczał bp Jacek.

Ostrzegał, że gdy człowiek stawia siebie w miejsce Boga, przychodzi głębokie poczucie rozczarowania. W takiej rzeczywistości - gdy człowiek swoim życiem wiele popsuł - przychodzi Jezus Chrystus, by odnowić to, co człowiek zniszczył. Przychodzi dobry pasterz, który zna ludzi i daje się im poznać. 

- Jezus chce powiedzieć do nas: jeśli Mi zaufacie i przyjmiecie moje słowo, staniecie się moją owczarnią i będziecie moimi uczniami. Jezus tworzy z nas na nowo wspólnotę opartą na Jego słowie. W niej każdy człowiek jest ważny i każdy ma swoje miejsce. Przyjąć słowo Jezusa, to odnowić w sobie łaskę bycia dzieckiem Boga - opowiadał bp Kiciński.

I zastanawiał się, czy ludzie XXI wieku nie przekładają bardziej ufności we własne siły, wiedzę i talenty nad poszukiwanie tego, czego pragnie od nas Bóg. Jeśli chcemy odzyskać na nowo to, co piękne, potrzeba nam wrócić do Dobrego Pasterza.

- Być może ponieśliśmy tyle porażek w naszym życiu, ponieważ w centrum postawiliśmy człowieka. Przejdźmy przez bramę, a bramą jest Chrystus. On czyni z nas wspólnotę jedności i wzajemnej miłości. Spójrzmy na postać św. Piotra. Był blisko dobrego pasterza, a jednak przyszedł trudny moment - zaparcia się Jezusa - przypomniał hierarcha

Piotr zapiera się Dobrego Pasterza, mając potem świadomość, że Jezus uczynił go pasterzem całego Kościoła. Piotr wrócił do Jezusa, do słowa Bożego. Przechodzi po raz kolejny przez bramę wspólnoty, którą jest Jezus. 

- Piotr się już nie lęka, ale głosi Jezusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego z taką mocą, że po pierwszej mowie przyłączyły się do wspólnoty 3 tysiące ludzi, a po drugiej mowie 5 tysięcy. Piotr na nowo buduje wspólnotę ze swoimi braćmi i tymi, którzy do nich dołączają. To wspólnota słowa Bożego - mówił bp Kiciński.

Piotr nawołuje do ludzi: nawróćcie się i przyjmijcie chrzest. 

- Czasami czynienie dobra jest połączone z doświadczeniem cierpienia i trudu. W duchowości mówimy, że jeśli to przeżywamy, otrzymujemy potwierdzenie słusznie obranej drogi. Piotr tłumaczył, że Jezus poniósł nasze grzechy na drzewo krzyża, abyśmy żyli w sprawiedliwości. Naszym powołaniem jest życiem w prawdzie - oznajmił kaznodzieja.

Przyznał, że nam wszystkim potrzeba dzisiaj na pierwszym miejscu formacji naszego życia w świetle słowa Bożego, a nie ludzkiego. Potrzeba budowania naszych wzajemnych relacji opartych na wzajemnej miłości i szacunku. A do tego potrzeba wzajemnej współodpowiedzialności. Nie tylko myślenia o sobie, o własnych sprawach i interesach. 

- Nie są to łatwe rzeczy, ale mogą zaowocować zmianą naszego stylu życia, sposobu myślenia i patrzenia. To wysiłek przejścia przez bramę, którą jest Jezus Chrystus - nauczał bp Kiciński.

Wszystkim zebranym życzył, by przejście przez bramę Chrystusową stało się radością.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..