Dziewięciogodzinne spotkanie w parafii pw. NMP Bolesnej we Wrocławiu-Strachocinie nawiązywało do 9 miesięcy wzrastania dziecka pod sercem matki. Trwało od południa, od modlitwy Anioł Pański, do 21.00 – do Apelu Jasnogórskiego. Towarzyszyły mu – rozpoczęte dzień wcześniej – warsztaty muzyczne, które prowadził Jakub Tomalak.
Zdjęcia:
Podczas konferencji ks. Wojciech Jaśkiewicz, proboszcz strachocińskiej parafii, ukazał Maryję jako wzór odpowiedzi na Boże słowo. Jej „Fiat” („Niech mi się stanie”, „Oby mi się stało!”) nie dotyczyło tylko zgody na jedno wydarzenie, zgody „aktualnej” w jednej, konkretnej chwili zwiastowania. – Maryja przyjęła słowo Boże i konsekwentnie je realizowała – mówił, wskazując na Jej postawę w czasie ofiarowania Jezusa w świątyni jerozolimskiej, odnalezienia Go po 3 dniach, ciągłego rozpamiętywania, rozważania Bożych spraw w sercu.
Podkreślił Jej nieustającą obecność przy Jezusie, także pod krzyżem, oraz późniejsze trwanie we wspólnocie Kościoła. – Mamy starać się, jak Ona, być jak najbliżej Jezusa, pielęgnować osobistą więź z Nim – zachęcał. Ona, cała święta, czyni to w sposób doskonały, my nie. Ale wezwani jesteśmy, by dążyć do świętości i nieustannie wchodzić głębiej w bliskość z Panem.
Uczestnicy wysłuchać mogli kilku świadectw. Kinga i Jakub Tomalakowie mówili o swojej relacji z Maryją, zauważając że Jan Apostoł wytrwał do końca pod krzyżem dzięki temu, że był z Nią. Małgorzata z mężem opowiadali m.in. o doświadczeniu Bożej opieki poprzez wstawiennictwo Maryi w czasie oczekiwania na piąte już dziecko (dziewczynkę, o którą – nie mówiąc nikomu – modliła się na majówkach przez 2 lata jej siostra). W tamtym czasie przyjęli do domu kapliczkę Matki Bożej Szensztackiej, więź z Maryją i ich wieź między sobą zacieśniły się.
Kasia opowiadała również o Ruchu Szensztackim, Apostolacie Matki Bożej Pielgrzymującej. – Kiedy jeszcze nie miałam rodziny, pielgrzymowałam na Jasną Górę. Teraz, jako mama czwórki małych dzieci, nie mogę na razie tego robić. Ale Maryja pielgrzymuje do nas, co miesiąc przychodząc do naszego domu w swoim obrazie. Przypomina nam, że jest z nami – tłumaczyła.
Jak mówiła, 3-dniowe wizyty Matki Bożej w Jej wizerunku przypadają często akurat w czasie, gdy w jej rodzinie coś ważnego się dzieje – pięknego lub trudnego. – Pierwszy raz przyszła, gdy trafiłam z moją córką do szpitala. Wzięłam Ją ze sobą. Jest z nami tam, gdzie jesteśmy. Bywa, że nawiedza nas, gdy przeżywamy jakieś kryzysy, nieporozumienia. Przypomina nam, że „wygrywamy” cierpliwością, przebaczeniem… – dzieliła się.
Wiele propozycji przygotowanych zostało dla młodych – wśród nich znalazła się gra terenowa, podczas której dzieci szukały zgubionych klejnotów z naszyjnika Matki Bożej. Najpierw spotkały samą Królową (w tej roli przebrana pani Edyta), która zaprosiła je do owych poszukiwań. Klejnoty – kolorowe koraliki – wyobrażały różne cnoty Matki Bożej.
– Koraliki, umieszczone w takich kubeczkach, były pozostawiane w różnych miejscach. Musieliśmy je znaleźć; zdobyć je, wykonując różne zadania – opowiadają Karolinka i Tomek. Poszukiwania odbywały się na zielonym terenie w pobliżu kościoła. – W czasie jednego z zadań trzeba było zakryć sobie chustą oczy i przejść z zawiązanymi oczami labirynt. Byliśmy ustawieni w rządek. Ostatnia osoba miała odsłonięte oczy i pokazywała innym, gdzie iść, w prawo czy w lewo (klepaniem w ramię) – mówią.
– W naszej grupie, dla dzieci 4-8-letnich, wykonywaliśmy kapliczki dla Matki Bożej – każdy swoją. Dzieci kolorowały postać Maryi, ozdabiały kapliczkę. Usłyszały też, po co kapliczki powstają, dlaczego. Każdy może sobie zabrać swoją do domu – wyjaśnia pani Sylwia, która prowadziła zajęcia razem z panią Dorotą.
Ważnym wydarzeniem był Akt Zawierzenia Najświętszej Maryi Pannie – złożony po Eucharystii, przed Najświętszym Sakramentem. Modlitwę tę prowadził ks. Wojciech Szablowski. „Tobie dziś oddajemy, o Maryjo, Królowo Rodzin, nas samych i wszystko to, co jest drogie naszym ludzkim sercom…” – mówił, powierzając Jej uczestników dnia skupienia, całą wspólnotę Kościoła, rodziny, przyjaciół, różne wspólnoty, dzieci i młodzież, chorych, całą Ojczyznę, ludzi zagubionych z powodu grzechów i duchowej niemocy.
„Przytul nasze serca do swego Niepokalanego Serca” – powtarzali zebrani.
Po modlitwie uwielbienia – prowadzonej przez Jakuba Tomalaka wraz z uczestnikami warsztatów – w programie znalazły się agapa i Apel Jasnogórski.









