Maj dla wielu młodych ludzi jest czasem szczególnych emocji. To miesiąc nabożeństw maryjnych i duchowych przygotowań, ale jednocześnie okres matur, egzaminów ósmoklasisty oraz ważnych życiowych decyzji.
W modlitwie uczestniczyli młodzi, ich rodzice i dziadkowie oraz cała wspólnota parafialna. Jak podkreślają duszpasterze, chodzi nie tylko o przygotowanie do egzaminów, ale przede wszystkim o pokazanie młodym, że Kościół jest blisko ich codziennych doświadczeń, lęków i pytań.
- Maj jest dla młodych ludzi czasem szczególnego napięcia. Z jednej strony to miesiąc nabożeństw, spotkań przy Maryi i przygotowań duchowych, a z drugiej - czas matur, egzaminów ósmoklasisty i wielu życiowych decyzji. Widzimy bardzo wyraźnie, że dzisiejsza młodzież przeżywa ten okres inaczej niż wcześniejsze pokolenia. Pokolenie Alfa dorasta w świecie ogromnej presji, pośpiechu, cyfrowego hałasu i nieustannego porównywania się z innymi. Dlatego stres i poczucie zagubienia są dziś dużo większe, niż wielu dorosłym się wydaje - mówi ks. Bartłomiej Radzioch.
Kapłan podkreśla, że parafia od kilku lat stara się odpowiadać na te potrzeby nie tylko organizacyjnie, ale przede wszystkim duchowo i wspólnotowo.
- Łączymy wielkanocne nabożeństwo Drogi Światła z przygotowaniem do bierzmowania oraz modlitwą za maturzystów i uczniów klas ósmych. Modlą się razem młodzi, rodzice, dziadkowie i cała wspólnota parafialna. Chcemy pokazać młodym, że Kościół jest blisko ich codzienności, także wtedy, gdy przeżywają lęk, niepewność czy zmęczenie - dodaje.
Tegorocznemu spotkaniu towarzyszyła także ikona Światowych Dni Młodzieży w Korei, peregrynująca po parafii. Jak zauważa ks. Arkadiusz Rurański, jest ona znakiem młodego i modlącego się Kościoła, który przekracza granice państw i kultur.
Szczególnym momentem będzie również wprowadzenie relikwii Carla Acutisa, przywiezionych przez młodzież po wielkanocnej pielgrzymce.
- Carlo jest dla młodych bardzo bliskim świadkiem wiary. Pokazuje, że świętość może rodzić się także pośród zwyczajnego życia, internetu, szkoły i codziennych pytań młodego człowieka - podkreśla ks. Arkadiusz Rurański.
Po wspólnej modlitwie, którą poprowadził o. dr Oskar Maciaczyk OFM, uczestnicy spotkali się także przy ognisku. Franciszkanin zwraca uwagę, że właśnie takie proste doświadczenia budują dziś relacje i poczucie wspólnoty.
To może wydawać się czymś prostym, ale właśnie takich doświadczeń młodzi dziś bardzo potrzebują: obecności, rozmowy, wspólnoty i poczucia, że nie są sami. Czasem bardziej niż kolejnych słów potrzebują zobaczyć, że Kościół potrafi być domem relacji, miejscem spotkania i zwyczajnej bliskości - mówi o. Oskar Maciaczyk.
Jak dodaje franciszkanin, najważniejsze przesłanie tego spotkania jest bardzo proste:
- Młody człowieku, jesteś ważny dla Jezusa i jesteś ważny dla Kościoła. Nie jesteś tylko wynikiem egzaminu, oceną czy kolejnym kandydatem do bierzmowania. Jesteś osobą, którą Bóg zna i prowadzi. I właśnie dlatego chcemy być przy młodych: modlitwą, obecnością i wspólnotą - podsumowuje.








