Uczestnicy festiwalu przyszli nie po to, by przeciw komuś protestować, ale by wspólnie zamanifestować wartość życia, bliskości i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Wydarzenie składało się z trzech głównych części.
Pierwszą była Strefa Dobra - miejsce spotkania z organizacjami, wspólnotami i inicjatywami wspierającymi rodziny, małżeństwa oraz osoby znajdujące się w trudnych sytuacjach życiowych. W tym roku zaprezentowało się aż 21 organizacji. Były wśród nich wspólnoty pomagające budować relacje małżeńskie i rodzinne, inicjatywy wspierające wychowanie dzieci, ale także grupy niosące pomoc samotnym rodzicom, porzuconym dzieciom czy rodzinom zagrożonym utratą domu.
To właśnie ta część festiwalu najlepiej pokazała, że troska o życie nie kończy się na deklaracjach czy hasłach. To codzienna, często cicha praca ludzi, którzy przez cały rok wspierają potrzebujących - materialnie, psychicznie i duchowo.
Jak podkreśla A. Chrobak, jedna z organizatorek wydarzenia, festiwal miał przede wszystkim pokazać prawdziwe oblicze środowisk pro-life - pełne życzliwości, zaangażowania i konkretnej pomocy.
Drugim ważnym punktem wydarzenia był Marsz dla Życia i Rodziny, poprzedzony Mszą św. W marszu uczestniczyło ok. tysiąca osób - rodzin z dziećmi, młodzieży, osób starszych oraz konsekrowanych.
- Atmosfera marszu była daleka od agresji czy politycznych emocji. Dominowały radość, życzliwość i poczucie wspólnoty. Współczesny świat często próbuje przedstawiać osoby troszczące się o życie jako ludzi zacofanych, oderwanych od rzeczywistości czy zamkniętych na innych. Tymczasem wrocławski festiwal wypełniły młode rodziny, ludzie wykształceni, zaangażowani społecznie i otwarci na potrzeby drugiego człowieka - zaznacza A. Chrobak. - Środowiska pro-life nie komunikują się ze światem poprzez przemoc. One afirmują życie -podkreśla.
Po marszu uczestnicy spotkali się na rodzinnym festynie przed katedrą. Były koncerty, strefa gastronomiczna z domowymi ciastami i kiełbaskami przygotowywanymi przez młodzież zbierającą pieniądze na wyjazd na Światowe Dni Młodzieży, a także czas na rozmowy i wspólne świętowanie. Wystąpili m.in. ks. Bartłomiej Kot oraz Osiołki.
Festyn stał się okazją do świętowania 20. rocznicy powstania Fundacji "Evangelium Vitae", którą prowadzą siostry boromeuszki, znanej m.in. z okna życia we Wrocławiu. Uczestnicy festiwalu mogli wziąć udział w licytacjach, z których dochód zostanie przeznaczony na pomoc matkom i rodzinom.
Całodniowe wydarzenie stało się świetnym przykładem działania ponad podziałami, ponieważ przygotowała je grupa wolontariuszy z różnych organizacji. Efektem ich pracy był dzień pełen dobra, wzruszeń i nadziei, który przypomniał, że troska o życie wyraża się przede wszystkim w obecności, odpowiedzialności i gotowości do pomocy drugiemu człowiekowi.









