Mszy św. przewodniczył ks. płk Janusz Radzik, proboszcz Bazyliki Garnizonowej pw. św. Elżbiety. Ks. por. Paweł Komar w homilii podkreślał, że wobec odejścia człowieka takiego formatu najpierw rodzą się cisza i zaduma. - Dzisiaj jedynym komentarzem jest wejście w refleksję nad własnym życiem: czy jest ono piękne i pełne godności - mówił kapelan Akademii Wojsk Lądowych.
Jednocześnie przypomniał chrześcijańską nadzieję płynącą ze zmartwychwstania. - Jako chrześcijanie wierzący w Jezusa Zmartwychwstałego nie możemy milczeć. Musimy powiedzieć: "On zmartwychwstał. Pokonał kres życia ludzkiego". To Jezus zwycięża nienawiść, wojnę, okupację i szykany - podkreślił.
Ks. Komar przypomniał również drogę życiową zmarłej Marii. Gdy miała zaledwie 16 lat, była zbyt młoda, by formalnie wstąpić do Armii Krajowej. Mimo to zdecydowała się walczyć o wolność ojczyzny. - Sumienie kazało jej być przyzwoitą, dlatego zawyżyła swój wiek, by móc służyć walczącej Warszawie. Widziała, czym jest miłość do ojczyzny wśród ludzi gotowych rzucić swoje życie na szaniec - mówił duchowny.
Kapłan podkreślił także, że mjr Urbaniec-Downarowicz pozostawiła po sobie "testament przyzwoitości". - Maria uczy nas, jak dotrzymywać danego słowa i żyć odpowiedzialnie za złożone przysięgi. Niech przykład życia "Myszki" będzie dla nas lekcją wypełniania powołania do świętości - zaznaczył ks. Komar.
Pogrzeb odbył się z ceremoniałem wojskowych - wartą i kompanią honorową, która oddała salwę. Nad grobem przemówił również prezes Dolnośląskiego Okręgu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej prof. Stanisław Ułaszewski. Wspominał młodą sanitariuszkę i żołnierza batalionu "Zośka", która przeszła cały szlak bojowy powstańczej Warszawy. - Dziś u Boga pełni zaszczytną, honorową służbę - powiedział. Przypomniał także jej powojenne życie we Wrocławiu. - Nie zabiegała o kariery, awanse ani odznaczenia. Była człowiekiem szlachetnym i prawym - podkreślał prof. Ułaszewski.
Wspominano również jej spotkania z młodzieżą, podczas których przekazywała świadectwo powstania warszawskiego kolejnym pokoleniom. - Dziękujemy za bohaterstwo czasu Godziny "W" i za pamięć, którą przekazywałaś młodym ludziom - mówił prezes dolnośląskiego okręgu ŚZŻAK.
Środowisko żołnierzy Armii Krajowej w Londynie uhonorowało mjr Urbaniec-Downarowicz Krzyżem Armii Krajowej. Podczas uroczystości pośmiertnie została także odznaczona Złotym Krzyżem 80. rocznicy akcji "Burza", przyznanym przez Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej.
Żegnając "Myszkę", uczestnicy uroczystości podkreślali, że pozostanie ona symbolem pokolenia, które w najtrudniejszym czasie potrafiło zachować odwagę, honor i wierność Polsce.









