Jak co roku świat pracy z archidiecezji wrocławskiej - na czele z członkami NSZZ "Solidarność" pielgrzymował do sanktuarium w Henrykowie, by modlić się o godną i dobrą pracę oraz pokój dla wszystkich.
Centralnym punktem spotkania była Eucharystia pod przewodnictwem abp. Mieczysława Mokrzyckiego, metropolity lwowskiego, który w homilii przypomniał, że chrześcijaństwo nie odrywa człowieka od codzienności, ale nadaje sens jego pracy, trudowi i odpowiedzialności.
Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego stała się dla hierarchy punktem wyjścia do refleksji nad miejscem człowieka pracy w planie Boga.
- „Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?” - przypomniał słowa anioła z Dziejów Apostolskich. Jak podkreślał, Chrystus, który wstępuje do Ojca, nie opuszcza człowieka i nie zostawia go samego pośród trudów codzienności.
Metropolita lwowski mówił, że Wniebowstąpienie nie jest końcem obecności Jezusa, ale początkiem nowego sposobu Jego obecności.
- Chrystus pozostaje z nami. Idzie z człowiekiem do fabryki i warsztatu, jest obecny przy rolniczym trudzie, towarzyszy matce wychowującej dzieci, jest przy człowieku zmęczonym, szukającym chleba, walczącym o godność i uczciwość - podkreślał abp Mokrzycki.
Abp Mokrzycki zwrócił uwagę, że Chrystus zabiera do nieba ludzką naturę wraz z całym doświadczeniem codziennego życia: zmęczeniem, potem, odpowiedzialnością i pracą.
- W Jezusie Chrystusie także ludzka praca zostaje wyniesiona ku godności nieba - mówił. Kaznodzieja odwołał się również do ewangelicznych słów: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”. Jak zaznaczył, są to jednocześnie słowa pożegnania i posłania. Chrześcijanin nie może zatrzymać Ewangelii wyłącznie dla siebie, ale powinien uczynić z niej drogę własnego życia i zaprosić na nią innych.
Hierarcha podkreślał, że właśnie dlatego tak wymowne jest spotkanie ludzi pracy w uroczystość Wniebowstąpienia. - Chrystus nie zapomina o człowieku pracy. Zna trud ludzkich rąk, ciężar odpowiedzialności i zmęczenie codziennego wysiłku - nauczał.
Przypomniał, że Jezus przez wiele lat żył i pracował w Nazarecie, ucząc się ludzkiego trudu w warsztacie św. Józefa. - Dotykał drewna spracowanymi rękami. Widział troskę o codzienny chleb. Widział zmęczenie człowieka wracającego po pracy do domu - podkreślał kaznodzieja.
Abp Mokrzycki przypomniał także nauczanie Kościoła o godności pracy. - Praca nie jest tylko ekonomią ani produkcją. Nie jest jedynie sposobem zarabiania pieniędzy. Jest uczestnictwem człowieka w dziele samego Boga Stwórcy - mówił.
W dalszej części homilii metropolita lwowski nawiązał do dziedzictwa Solidarności, organizatora pielgrzymki. Podkreślał, że ruch ten wyrósł nie tylko z pragnienia sprawiedliwości społecznej, ale przede wszystkim z ducha Ewangelii.
- Nie można zrozumieć historii Solidarności bez krzyża, bez modlitwy, bez nauczania św. Jana Pawła II i bez świadectwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki - zaznaczył. Szczególne miejsce w homilii zajęła postać bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Abp Mokrzycki przypominał, że męczennicy zawsze wskazują światu wartości, za które warto oddać życie. - Świat bardzo potrzebuje dziś ludzi sumienia i ludzi prawdy - oznajmił.
Przywołał także słowa kapelana Solidarności: „Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą”.
Jak podkreślał hierarcha, słowa te pozostają niezwykle aktualne również dzisiaj, gdy współczesny świat coraz częściej próbuje budować życie bez Boga i bez jasnego rozróżnienia dobra i zła. Człowiek bez sumienia staje się zagubiony. Wolność bez prawdy prowadzi do chaosu, a życie bez Boga do duchowej pustki.
Metropolita przypomniał również jedno z najbardziej znanych wezwań bł. ks. Jerzego: „Zło dobrem zwyciężaj”. - Pozostaje programem chrześcijańskiego życia. Nie nienawiścią, nie pogardą, nie zemstą, ale dobrem - wyjaśniał. Wskazywał, że chrześcijanie są posłani do przemieniania świata mocą Ewangelii - także świata pracy.
- Macie wnosić uczciwość tam, gdzie pojawia się pokusa oszustwa. Macie wnosić pokój tam, gdzie rodzi się konflikt. Macie wnosić solidarność tam, gdzie pojawia się egoizm. Macie wnosić nadzieję tam, gdzie człowiek traci sens życia - apelował do uczestników pielgrzymki.
Abp Mokrzycki zauważył, że współczesny kryzys nie jest jedynie kryzysem ekonomicznym, ale przede wszystkim kryzysem ducha.
- Człowiek coraz więcej posiada, ale coraz częściej staje się samotny. Rozwijają się technologie, ale słabną więzi międzyludzkie. Świat staje się bogatszy materialnie, a jednocześnie wielu ludzi doświadcza pustki serca - mówił.
Przypomniał słowa św. Jana Pawła II: "Człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa". W tym kontekście metropolita lwowski apelował o obronę godności pracy i rodziny. - Nie można budować przyszłości społeczeństwa kosztem rodziny. Nie można budować dobrobytu kosztem sumienia. Nie można budować pokoju na nienawiści i pogardzie - podkreślał.
Osobne słowa skierował zarówno do pracodawców, jak i pracowników. - Kościół dziękuje pracodawcom za tworzenie miejsc pracy, odpowiedzialność i troskę o rozwój gospodarczy. Ale przypomina także, że człowiek zawsze musi być ważniejszy od zysku - uwrażliwiał.
Pracownikom dziękował za codzienną uczciwość, sumienność i odpowiedzialność. - Praca wykonywana z miłością i odpowiedzialnością staje się drogą uświęcenia - zaznaczył.
Ważne miejsce w homilii zajęła również rodzina, którą nazwał "pierwszą szkołą solidarności". To w niej człowiek uczy się miłości, szacunku, przebaczenia i odpowiedzialności za drugiego człowieka.
Szczególnie poruszający fragment homilii dotyczył wojny w Ukrainie. Abp Mokrzycki przypomniał, że przybywa ze Lwowa - miasta i ziemi naznaczonych doświadczeniem wojny. - Nie mogę dziś nie prosić was o modlitwę o pokój, ponieważ pokój jest dziś jednym z największych pragnień ludzkich serc - mówił.
Hierarcha wskazywał na dramat rodzin rozdzielonych przez wojnę, dzieci pozbawionych dzieciństwa, ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów oraz cierpienie rannych i lęk matek. - Nie można budować przyszłości narodu na nienawiści - przypomniał słowa bł. ks. Jerzego Popiełuszki.
Na zakończenie homilii metropolita lwowski zachęcał do spojrzenia ku niebu, przypominając, że człowiek został stworzony do życia wiecznego.
- Nasza ojczyzna jest w niebie. Ale droga do nieba prowadzi przez ziemię: przez codzienną wierność, uczciwość, pracę, modlitwę i miłość - nauczał abp Mokrzycki.
Wskazywał przy tym na przykład świętych i ludzi sumienia: św. Jana Pawła II oraz bł. Jerzego Popiełuszki. Na zakończenie podziękował organizatorom pielgrzymki za świadectwo wiary ludzi pracy oraz za solidarność z Kościołem katolickim w Ukrainie.
Na 11. edycję pielgrzymki członkowie Solidarności przywieźli relikwie swojego patrona bł. ks. Jerzego Popiełuszki.








