Na początku liturgii uczestników powitał ks. kan. Paweł Cembrowicz, proboszcz archikatedry wrocławskiej. Podkreślił, że jubileusz jest sposobnością do uświadomienia sobie, iż kapłani są powołani do bycia "radosnymi świadkami miłości Boga, która uzdrawia, zbawia i uzdalnia". Zachęcił także do rachunku sumienia i modlitwy o odnowienie gorliwości. - Przepraszajmy Boga za to, co nam się nie udaje, i prośmy Go, aby dał nam żarliwego ducha, byśmy byli na wzór Chrystusa dobrymi pasterzami - mówił.
Homilię wygłosił ks. dr Adam Łuźniak, wikariusz generalny. Nawiązując do roku święceń jubilatów, przypomniał, jak wiele zmieniło się od 2006 r. zarówno w świecie, jak i w życiu samych kapłanów. Zwrócił uwagę, że każda zmiana niesie ze sobą nowe wyzwania i nową misję w Kościele. - Wraz z chrztem Chrystus nie zabrał nas ze świata, ale nas do niego posłał - podkreślał. Dodał, że zmienia się kontekst życia i formacji, jednak misja pozostaje niezmienna.
Kaznodzieja przywołał także obraz przemian cywilizacyjnych, wspominając czasy seminaryjne jubilatów. - Kto z nich miał w czasie formacji telefon komórkowy? Wtedy było to głęboko nielegalne. Wiem jednak, że niektórzy alumni telefony mieli. Dziś nawet dwa telefony nikogo już nie dziwią - zauważył z uśmiechem. Jak podkreślił, współczesny świat daje ogromny dostęp do informacji, ale wymaga także większej umiejętności ich rozeznawania i krytycznej oceny.
Ks. Łuźniak przypomniał również, że rok 2006 był początkiem pontyfikatu Benedykta XVI i czasem publikacji encykliki Deus Caritas est. - "Bóg jest miłością" - i to właśnie pozostaje naszą misją: mówić światu, że Bóg kocha człowieka i objawia swoją miłość w słowie - zaznaczył.
Kapłan podkreślił odpowiedzialność prezbitera za głoszenie prawdy w miłości. - Tym nasiąkają ludzie, co głosi im prezbiter. Dlatego kapłan musi być stałym punktem odniesienia, fundamentem, który nie zawodzi - mówił.
Centralnym wątkiem homilii była modlitwa. Ks. Łuźniak porównał działanie Ducha Świętego do rosy. - Duch Święty to nie tsunami ani burza, ale coś nieuchwytnego, a jednocześnie realnego jak rosa. Modlitwa w życiu kapłańskim jest właśnie jak rosa Ducha Świętego - nie zmienia nas w jeden dzień, ale codziennie nas przenika i nasącza - tłumaczył ks. Łuźniak.
Jak zaznaczył, regularna modlitwa pozwala coraz głębiej zanurzać się w miłości Chrystusa i daje kapłanowi duchową treść, którą może dzielić się z ludźmi. - Dzisiaj warto Jezusowi podziękować za powołanie i doświadczenie kapłańskiej modlitwy. To wielki dar zarówno dla nas, jak i dla tych, za których jesteśmy odpowiedzialni - mówił kaznodzieja.
Na zakończenie homilii zachęcił jubilatów do refleksji nad przebytą drogą. - To moment spojrzenia wstecz i nowego oddechu. Nie zapominajmy o tym, co najważniejsze, nie rezygnując jednocześnie z tego, z czym przychodzą do nas ludzie - podkreślił.
Na koniec uroczystości słowo do jubilatów skierował abp Kupny. Metropolita wrocławski zauważył, że 20 lat kapłańskiej posługi to już "spory bagaż doświadczeń", ale również dobry moment, by wrócić do początku swojej drogi. - Modliłem się, aby Bóg dał wam nową gorliwość w pełnieniu obowiązków kapłańskich - zaznaczył metropolita wrocławski. Zachęcał kapłanów, by spojrzeli na swoje powołanie przez pryzmat pierwszych ideałów i pragnień, z którymi rozpoczynali posługę.
Arcybiskup mówił także o trudnej rzeczywistości współczesnego świata, który - jak zaznaczył - coraz częściej krytycznie patrzy na Kościół i kapłanów. - Świat był inny 20 lat temu niż dziś. Może czasem wydaje się nam, że nie jesteśmy gotowi do konfrontacji z nim - zauważył.
Nawiązując do słów z Apokalipsy św. Jana, przypomniał wezwanie do powrotu do "pierwotnej miłości". - Może odszedłeś od ideałów, z którymi wkraczałeś na drogę kapłaństwa - wyjaśniał sens biblijnego napomnienia. Abp Kupny zachęcał także do osobistego rachunku sumienia i wierności złożonym przyrzeczeniom. - Czy jestem wierny przysiędze, którą składałem Bogu i Kościołowi? - pytał. - Nigdy nie jest za późno, by zawrócić ze złej drogi i jak św. Piotr powrócić do Chrystusa, wyznając Mu swoją miłość. I do tego was, drodzy bracia, zapraszam - podsumował metropolita wrocławski.








