Uroczyste zakończenie synodu odbędzie się w niedzielę 24 maja o 14.30, kiedy abp Józef Kupny podpisze dokument końcowy synodu i przewodniczyć będzie Mszy św. w katedrze wrocławskiej.
W piątek odbyła się konferencja podsumowująca synod, który - wliczając etap presynodalny - trwał 3 lata.
Zdjęcia:
- Synod to doświadczenie wspólnoty, słuchania słowa Bożego, dzielenia się wiarą, rozeznawania potrzeb naszej diecezji. Przeżyła ona swoiste 3-letnie rekolekcje - mówił bp Jacek Kiciński, przewodniczący komisji głównej synodu.
S. Maria Czepiel, należąca do wspomnianej komisji, przypomniała hasło synodu - słowa Maryi zachęcającej, by uczynić wszystko, co Jezus nam powie. - Odkryliśmy, że w wielu przestrzeniach "brak nam wina"... Mamy zrobić to, co powie nam Jezus, dlatego musimy Go słuchać. Stąd działania synodalne opierały się na słuchaniu słowa Bożego, adoracji, rozeznawaniu, co Pan mówi do Kościoła - wyjaśniała.
Tomasz Piechnik, przewodniczący komisji synodalnej "Misja", przypomniał, że synod wrocławski został zapoczątkowany Synodem o synodalności, który w Kościele powszechnym zwołał papież Franciszek. W czasie presynodu rozważaliśmy listy do siedmiu Kościołów Apokalipsy, rozeznawaliśmy problemy, wyzwania w naszych lokalnych wspólnotach, budowaliśmy stopniowo "kulturę rozeznawania", "kulturę synodalną".
Patrycja Frańczak, przewodnicząca komisji "Christus Vivit", wskazała na realne owoce synodu, już widoczne: budowanie Kościoła bardziej wspólnotowego, opartego na słuchaniu, na głębszej współpracy między świeckimi i duchownymi.
Adriana Kwiatkowska, sekretarz generalna synodu, podkreśliła niepowtarzalny charakter synodalnego dokumentu. - Ma on aż 2 tys. autorów - z parafii, dekanatów, komisji synodalnych, osób uczestniczących w plenarnych obradach - mówiła. Dokument prowadzi do budowania autentycznej komunii, do budowania motywacji wewnętrznej, a nie jedynie zewnętrznej - zakorzenionej w sercu człowieka, nieustannie się rozwijającego. Zwraca uwagę na misję jako priorytet działania oraz rozeznawanie, przez które - jak wierzymy - możemy współpracować z Duchem Świętym w budowaniu lepszego świata.
Owocem synodu mają być rady działające na poziomie archidiecezji, dekanatu, parafii, spójne programy duszpasterskie dla diecezji i parafii, rozwiązania służące lepszej komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej (w tym odnowiona strona archidiecezji), reorganizacja kurii.
Bp Maciej Małyga, zastępca przewodniczącego komisji głównej synodu, mówił o stopniowym wdrażaniu jego postanowień, czemu służyć mają m.in. Centrum Formacji i Modlitwy, wspomniane rady czy zespół opieki nad osobami ubogimi.
Metropolita wrocławski abp Józef Kupny podkreślił, że synod to - jak wierzymy - dar Ducha Świętego, na którego natchnienia starali się otwierać ludzie zaangażowani w synodalne dzieło. Od nas zależy, co z nim zrobimy. Przed wiekami apostołowie - mimo różnych trudności - potrafili dar Ducha wykorzystać. I dziś trzeba zrobić wszystko, by owocnie spożytkować to, co otrzymaliśmy.
Arcybiskup podkreślał, że synod, prócz wymiaru religijnego, kościelnego, ma również swój wymiar społeczny. - Pokazał, że ludzie wierzący stanowią wielką siłę społeczną, która jest w stanie zmieniać rzeczywistość, zmieniać oblicze ziemi - mówił. Ta siła ma ogromne oddziaływanie, społeczne, a nawet polityczne.
Wskazał na fakt, że synod to również proces zaangażowania obywatelskiego, wielkiej aktywności obywatelskiej ludzi wierzących. To właśnie społeczeństwo obywatelskie jest - jak mówił - istotą państwa demokratycznego.
Poprzedni synod w archidiecezji wrocławskiej odbywał się w latach 1985-1991.









