Podczas czuwania w wigilię Zesłania Ducha Świętego we Wrocławiu kard. Grech mówił o Kościele, który dziś bardziej niż czegokolwiek potrzebuje działania Ducha Świętego. Hierarcha wielokrotnie wracał do doświadczenia synodu powszechnego, podkreślając, że jego prawdziwym bohaterem nie były dokumenty ani debaty, lecz właśnie Duch Święty.
- Kościół potrzebuje ognia! A czym jest ten ogień? Duchem Świętym - mówił kardynał. Przypomniał, że zakończony niedawno synod był dla całego Kościoła czasem jedności i komunii. Jak zaznaczył, wielu uczestników określało go wręcz jako "synod o Duchu Świętym". Wspominał także osobistą rozmowę z papieżem Franciszkiem przed inauguracją obrad. - Ojciec Święty zadzwonił do mnie i powiedział: "Mam tutaj wprowadzenie do synodu, wyślę ci ten dokument, przygotuj tłumaczenie". Byłem bardzo ciekawy, co głowa Kościoła chce powiedzieć uczestnikom synodu - opowiadał.
Jak relacjonował, po otwarciu przesłanego dokumentu zaskoczyło go to, że zawierał przede wszystkim cytaty ojców Kościoła dotyczące Ducha Świętego. - Podczas otwarcia synodu siedziałem obok Ojca Świętego i zastanawiałem się, czy rzeczywiście przeczyta ten tekst, czy się pomylił. I tak się stało. Papież powiedział wtedy, że głównym bohaterem synodu jest Duch Święty - wspominał kard. Grech.
Hierarcha podkreślał, że właśnie umiejętność słuchania Ducha Świętego stanowi istotę synodalności, która dla wielu wciąż pozostaje pojęciem trudnym do zrozumienia. - Synodalność daje nam narzędzia, byśmy mogli nasłuchiwać głosu Ducha Świętego - tłumaczył.
Przywołał rozmowę z jednym z biskupów z Japonii, który powiedział mu, że w jego języku nie istnieje słowo "synodalność". - Odpowiedziałem mu: "To żaden problem. Wystarczy odnaleźć metodę słuchania Ducha Świętego" - mówił kardynał.
Sekretarz generalny Synodu Biskupów odniósł się również do doświadczeń Kościoła wrocławskiego, przypominając, że archidiecezja należy do pierwszych, które zaczęły wcielać w życie owoce synodu powszechnego. Zaznaczył jednak, że sam dokument końcowy, który powstał po 3 latach prac, nie wystarczy. - Jeśli chcecie osiągnąć cele synodu diecezjalnego, musicie sprawdzić, czy ludzie zostali nauczeni rozeznawania i słuchania głosu Ducha Świętego - podkreślał.
Jednym z najważniejszych tematów konferencji była godność wynikająca z chrztu oraz odpowiedzialność wszystkich wiernych za misję Kościoła. - Synodalność to patrzenie na siebie jak na braci i siostry. Jesteśmy równi przez chrzest - mówił kard. Grech. Jak zaznaczył, właśnie chrzest czyni każdego chrześcijanina podmiotem misji Kościoła i współodpowiedzialnym za ewangelizację. - Proszę was, nie zostawiajcie ewangelizacji wyłącznie biskupom i księżom. Wszyscy jesteśmy do niej wezwani - apelował. Zauważył jednocześnie, że wiele wspólnot wciąż pozostaje dalekich od takiego sposobu myślenia. - To niestety nasz klerykalny sposób patrzenia - ocenił.
Hierarcha przypomniał również, że synodalność nie oznacza odejścia od hierarchicznej natury Kościoła. - Nie wystarczy mówić, że Kościół jest synodalny. Musimy pamiętać, że Kościół ze swojej natury jest także hierarchiczny. Nie ma Kościoła bez biskupa i nie ma biskupa bez Kościoła - zaznaczył.
Kardynał mówił również o "instynkcie wiary", który - jak podkreślał - otrzymuje każdy ochrzczony. - Nie musicie studiować na uniwersytecie, by rozumieć Ducha Świętego. Możecie nie mieć odpowiednich słów - nazywanie zostawmy teologom - ale możecie mieć intuicję prawdy - przekonywał.
Zachęcał wiernych, by nie zatrzymywali tego doświadczenia dla siebie. - Dzielcie się darami Ducha Świętego w swoich środowiskach. Żadna osoba ochrzczona nie jest bezużyteczna w Kościele - namawiał zebranych kard. Grech.
Podkreślał, że mężczyźni i kobiety są wezwani do komunii miłości, a nie rywalizacji. - Jesteśmy ludźmi wezwanymi w mocy Ducha Świętego. Synodalność jest dla misji. I nie pociąga za sobą fokusowania się na wnętrzu Kościoła. Wręcz przeciwnie - mobilizuje Kościół do wychodzenia na zewnątrz - tłumaczył.
Jak nauczał, jedność Kościoła to nie jednorodność i monotonia, ale piękno różnorodności. - Kiedy mówimy o stylu synodalnym, opowiadamy o nowym sposobie angażowania wszystkich w życie Kościoła. Musimy przestać zachowywać klerykalne procedury. Papież Franciszek mówił o przemianie urzędu papieża, która stała się wyrazem nauczania Jana Pawła II. Jeśli papież wskazuje i mówi o wadze przemiany tego urzędu, to wzywa nas także do przemiany myślenia na poziomie biskupa, księdza i laikatu - opowiadał kard. Grech.
Zachęcał do zmiany myślenia o wspólnocie w Kościele, co oznacza większe zaangażowanie ochrzczonych w podejmowanie decyzji w Kościele. Głębszego nasłuchiwania tego, co mówi Duch Święty. Nawet do tych najmniej wierzących. - Chodzi o to, że laikat może uczestniczyć w podejmowaniu decyzji razem z pasterzami. To nie są podzielone kompetencje, ponieważ przez chrzest wszyscy mają intuicję wiary. Otrzymali przecież Ducha Świętego - uważa kard. Grech.
Zaznaczył, że codzienna formacja ludu Bożego potrzebuje kreatywności, narzędzi i cierpliwości.









