W uroczystość Zesłania Ducha Świętego we Wrocławiu zakończył się II Synod Archidiecezji Wrocławskiej. W wydarzeniu uczestniczył sekretarz generalny Synodu Biskupów w Watykanie kardynał Mario Grech, który wygłosił obszerne przemówienie poświęcone synodalności, odpowiedzialności świeckich i przyszłości Kościoła.
Watykański hierarcha mówił o potrzebie słuchania, współodpowiedzialności ochrzczonych oraz otwarcia Kościoła na działanie Ducha Świętego.
Na początku swojego wystąpienia kardynał podkreślił, że przybycie do Wrocławia właśnie w dzień Pięćdziesiątnicy odbiera jako szczególne doświadczenie duchowe.
- Czuję się bardzo pobłogosławiony przez naszego Pana, widząc, że właśnie w dniu Zesłania Ducha Świętego zostałem posłany tutaj, do waszego zgromadzenia i waszego Kościoła - mówił gość specjalny.
Kardynał zaznaczył, że już w ciągu pierwszych godzin pobytu we Wrocławiu doświadczył „Kościoła żywego”. Nawiązując do homilii metropolity wrocławskiego, podkreślił, że usłyszał w niej nie tylko głos pasterza, ale przede wszystkim jego serce.
- Powinniście być dumni z tego, że macie pasterza posiadającego serce synodalne - powiedział kard. Grech, dziękując jednocześnie biskupom pomocniczym, duchowieństwu i całemu Ludowi Bożemu archidiecezji.
W dalszej części przemówienia watykański hierarcha szeroko mówił o istocie Kościoła synodalnego. Jak podkreślał, synodalność nie jest jedynie wydarzeniem czy czasowym projektem, ale trwałym stylem życia Kościoła.
- Kościół synodalny jest Kościołem słuchania - Kościołem, w którym wszyscy słuchają wszystkich po to, aby rozpoznać, co Duch mówi do Kościoła - zaznaczył.
Podkreślił również, że zakończenie synodu diecezjalnego nie oznacza końca wzajemnego słuchania.
- Słuchanie nie jest zobowiązaniem przejściowym, które kończy się wraz z zamknięciem synodu. Wzajemne słuchanie jest stałym zadaniem każdego Kościoła i każdej wspólnoty - mówił.
Według kardynała taka postawa powinna prowadzić do przezwyciężenia mentalności wyrażającej się w stwierdzeniu: „zawsze tak się robiło”. Wspólnoty chrześcijańskie - jak wskazywał - powinny stawać się miejscem także dla tych, którzy czują się zepchnięci na margines.
- Trzeba tworzyć przestrzenie, w których również osoby czujące się wykluczone będą mogły odnaleźć swoje miejsce we wspólnocie - podkreślał.
Znaczną część wystąpienia kardynał Mario Grech poświęcił odpowiedzialności ludzi świeckich w Kościele. Wyjaśniał, że zakończenie synodu nie może oznaczać jedynie powierzania świeckim kolejnych zadań organizacyjnych, lecz wymaga nowego spojrzenia na godność i misję wszystkich ochrzczonych.
- Chodzi o nowe spojrzenie na Lud Boży i na odpowiedzialność wynikającą z chrztu - zaznaczył.
Hierarcha mówił także o konieczności odchodzenia od modelu czysto piramidalnego ku Kościołowi bardziej wspólnotowemu i współodpowiedzialnemu.
- Kościół powinien stopniowo przechodzić do modelu, w którym biskup nie jest absolutnym zarządcą, lecz tym, który pomaga wszystkim wyrażać swój głos, inicjuje procesy i wspiera rozeznawanie charyzmatów - tłumaczył.
W tym kontekście kardynał poruszył również temat posług świeckich. Przypomniał, że zarówno Synod Kościoła powszechnego w Rzymie, jak i synody lokalne zachęcają do większego docenienia istniejących już posług lektora, akolity i katechety, ale także do rozeznawania nowych form zaangażowania świeckich.
- Kościół jest dziś wezwany nie tylko do dowartościowania już istniejących posług, lecz również do rozeznawania, jakie nowe posługi mogą zostać wprowadzone - mówił.
Jednocześnie podkreślił, że nie chodzi wyłącznie o delegowanie obowiązków świeckim, ale o uznanie odpowiedzialności, która od początku wynika z chrztu każdego wierzącego.
Centralnym motywem przemówienia stała się Osoba Ducha Świętego. Kardynał przypomniał, że to właśnie On jest prawdziwym protagonistą życia Kościoła.
- Duch Święty prowadzi Kościół, odnawia go i nieustannie wyprowadza poza granice jego zabezpieczeń - nauczał.
Zwrócił uwagę, że rozpoczynający się etap wdrażania postanowień synodalnych wymaga otwartości na Boże prowadzenie.
- Pozwólcie, aby Duch Święty was poprzedzał i wam towarzyszył. Pozwólcie Mu odnowić waszą wspólnotę kościelną, oczyścić ją z lęków i uczynić bardziej wolną, bardziej braterską, bardziej zdolną do słuchania i rozeznawania - apelował.
Kardynał mówił także o Kościele, który nie żyje dla samego siebie, lecz dla królestwa Bożego.
- Niech Duch Święty wzbogaci waszą wspólnotę swoimi darami i charyzmatami, aby każdy mógł ofiarować to, co otrzymał, i abyście wspólnie budowali Kościół żyjący nie dla siebie, lecz dla Królestwa Bożego - podkreślił.
W końcowej części wystąpienia watykański hierarcha nakreślił wizję świata inspirowanego Ewangelią i działaniem Ducha Świętego - świata, w którym chroniona jest godność człowieka, poszukiwana jest sprawiedliwość, budowany jest pokój, a nadzieja nigdy nie gaśnie.
Na zakończenie kardynał Mario Grech podzielił się również osobistym wspomnieniem ze spotkania z papieżem Leonem XIV, które odbyło się tydzień wcześniej w Watykanie.
Hierarcha zapowiedział również, że po powrocie do Rzymu opowie papieżowi o swoim doświadczeniu pobytu we Wrocławiu i o zakończonym synodzie archidiecezjalnym.











