Duży udział ma w tym pewien franciszkanin – o. Bogumił Stachowicz, krewny ks. Bogusława Konopki, proboszcza parafii pw. św. Jerzego w Ziębicach. – Był on gwardianem w krakowskim klasztorze – wspomina ks. B. Konopka. – Jeździłem do niego, a on podsunął mi kilka książek o Anieli Salawie, jej obrazki. Chodziłem do kaplicy Męki Pańskiej we franciszkańskim kościele, gdzie od rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego znajduje się jej sarkofag. Zafascynowało mnie to, że służąca może być kandydatką na ołtarze. Moja szczególna znajomość z nią trwa od lat.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








