GN 48/2020 Archiwum

Spotkanie, do którego nie doszło

Prezydent Polski uczestniczył dzisiaj w zamkniętej debacie w Ossolineum. Pod budynkiem zebrała się zaś grupa obywateli, którzy chętnie porozmawialiby z Bronisławem Komorowskim. Ten, niestety, wyszedł innym wyjściem i odjechał. Tak... bez słowa.

Wrocławianie przyszli pod Ossolineum. Wznosili okrzyki przez megafony. Padło m.in.: "Macać kury, inne ptaki, prezydencie byle jaki!”, "Hańba!” czy "Gdzie, jesteś szogunie?”. Grupę tworzyli ludzie "Solidarności Walczącej", Platformy Oburzonych, zwolennicy Pawła Kukiza i Janusza Korwin-Mikkego, Młodzież Wszechpolska oraz Obóz Narodowo-Radykalny.

- Przyszliśmy wyrazić swoją dezaprobatę dla człowieka, który dla nas jest zdrajcą. Nie staje za narodem, nie ma honoru. Wywodzi się z Wojskowych Służb Informacyjnych. W ciągu 5 lat Komorowski podpisał 13 ustaw wprowadzających 21 podwyżek podatków. Wszystko po to, aby Polakom żyło się lepiej? - pyta Mateusz Brandt, młody działacz polityczny.

Pikietujący pod Ossolineum wyrażali swoje niezadowolenie z tego, że nie mogli nawet na krótko spotkać się z prezydentem.

- Chcielibyśmy, aby wyszedł do ludzi, a nie uciekał. Gdyby przyszedł i chciał z nami porozmawiać, chętnie podjęlibyśmy spokojny dialog. Bo my, nie wiem, jak on, wybieramy zgodę i bezpieczeństwo - ironizuje 26-latek, nawiązując do hasła wyborczego Bronisława Komorowskiego.

- Dzisiaj mieliśmy gościa, którego uznaliśmy za persona non grata, który przez przypadek stał się prezydentem naszego kraju. Dlaczego nie zagłosujemy na niego w wyborach? Kompromituje nas na arenie międzynarodowej. W Japonii wchodzi na stołki, nie umie się zachować w rozmowach z Merkel i Obamą. Powinien odejść w hańbie - kwituje w mocnych słowach Jarosław Bogusławski z "Solidarności Walczącej”.

Zaraz potem zachęca do zapoznania się z książką Wojciecha Sumlińskiego "Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”. Co powiedzieliby uczestnicy pikiety, gdyby głowa państwa jednak do nich wyszła? - Że jest zdrajcą narodu polskiego. Został prezydentem niestety dzięki katastrofie smoleńskiej i tylko dlatego. Naród już w tej chwili go nie chce - mówił Piotr Rybak z "Platformy Oburzonych".

O tym, co się działo w budynku Ossolineum, pisaliśmy TUTAJ. Komentarz o wizycie prezydenta znajduje się TUTAJ.


Polub nas, a nie przegapisz żadnej naszej informacji:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama