Nowy numer 33/2018 Archiwum

Życie jest krótkie, nawet to stuletnie

Tej kobiecie nie wypada już śpiewać urodzinowego „Sto lat!”. Porucznik Barbary Sowy, sanitariuszki powstania warszawskiego, nie opuszcza poczucie humoru. Ma też swój prosty przepis na długowieczność.

Wszyscy wiemy, że kobiet o wiek się nie pyta. Chyba że, jak u pani Barbary, jest on powodem do dumy. Wrocławianka 23 czerwca skończyła… jeden wiek, czyli 100 lat. – Mnie już trzeba śpiewać „Dwieście” – rozpoczyna dowcipnie rozmowę, śmiejąc się. Jak się dzisiaj czuje? – Jak na prababcię przystało. Jestem trochę połamana, ale żyję. Myślę, że z jednej strony dobrze jest żyć 100 lat, ponieważ mam zgodną, dobrą rodzinę i przebywam wśród niej, a z drugiej strony człowiek analizuje coraz częściej, co mógł lepiej zrobić w życiu – mówi. Chętnie dzieli się powstańczymi wspomnieniami, choć widać, że wciąż wzbudzają one żywe emocje.

Dostępne jest 8% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma