Nowy numer 42/2019 Archiwum

Instrumenty zamiast broni

Brat Benedykt Pączka, zanim został misjonarzem, miał wiele nietuzinkowych pomysłów. Promował kapucyńskie misje i pomagał zebrać pieniądze na ich działalność.

Teraz sam potrzebuje wsparcia. W ostatnim czasie franciszkanin odwiedził parafię pw. NMP Różańcowej w Kiełczowie. Opowiadał nie tylko o swoich afrykańskich doświadczeniach, ale również o African Music School – miejscu, w którym dzieci zdobywają wykształcenie muzyczne. Ma ono im pozwolić zapomnieć o wojennych traumach. – Zamiast broni proponujemy dzieciom instrumenty – zaznacza. Co nie jest takie łatwe, bo – jak mówi – łatwiej w RCA kupić karabin niż gitarę.

Republika Środkowoafrykańska to kraj dwa razy większy od Polski, w którym mieszkają 4 mln mieszkańców. Konflikty zbrojne są tu na porządku dziennym, a działania wojenne prowadzone są od pokoleń. Brat Benedykt zwraca uwagę, że dla wielu nie liczy się dobro ludzi, ale złoto i diamenty. W szeregi bojówek rebelianckich wciągane są dzieci. Zakonnik podkreśla, że w RCA ludzie nie umierają z głodu, ale dostęp do pożywienia jest dla niektórych ograniczony. – Dziecko w Afryce ma bardzo dużo, jeśli ma chleb. Przychodzi do nas 54 maluchów i codziennie otrzymują małą, suchą bułeczkę. Dzieci przybiegają i czekają na nią z niecierpliwością, bo to jedyna szkoła, w której mogą dostać coś do jedzenia – opowiada. Przytacza też historię chłopca o imieniu Faustine. – Doniesiono mi, że je on posiłek raz na dwa dni. Pomyślałem, że to niemożliwe. Zawołałem go, a on potwierdził, że mieszka z bratem i babcią i nie mają pieniędzy. Poleciłem mu przychodzić codziennie po trochę gotówki na jedzenie. Dawałem mu równowartość 4 zł, co wystarczyło na pożywienie dla całej rodziny – dodaje. Mówi również o chorych nogach chłopca. Kapucyn zawiózł go do szpitala i okazało się, że Faustine ma zmiany reumatyczne w kolanach. Zastosowano leczenie farmakologiczne. – Po ośmiu tygodniach Faustine przyszedł do mnie i dziękował za to, że może grać w piłkę. Potem widziałem, jak z dziewczynami tańczył... krakowiaka – wspomina. – To jest piękne – zrobić coś dobrego w życiu, kogoś zauważyć – przekonuje br. Benedykt.

Zachęca, by mając to na względzie, włączyć się w dzieło, które jest realizowane w RCA. Budowa African Music School w Bouar rozpocznie się w październiku tego roku. Budynek będzie znajdował się w centrum miasta, na terenie przykatedralnym. – Mamy już gotowy projekt, a także wszystkie pozwolenia na budowę – mówi. Szkoła będzie podzielona na trzy części – 10 klas lekcyjnych zbudowanych zgodnie z zasadami akustyki oraz kuchnię z jadalnią, salę koncertową oraz 5 pokoi gościnnych dla wykładowców. Koszt budowy wraz z wyposażeniem to 4 mln zł. Wśród nauczycieli są wolontariusze, głównie z Polski. – Przyjeżdżają do nas profesorowie. Na miejscu nie mamy żadnych źródeł, z których można byłoby skorzystać. Musimy wykształcić dzieci i one za jakiś czas będą przekazywać dalej to, czego się nauczyły – zaznacza. Daje przykład dwóch 13-latków – Hipolita i Matary, którzy po trzech latach nauki są już dobrymi muzykami. – Za rok chciałbym ich przywieźć do Polski i zorganizować trasę koncertową. Oni będą grali, a ja będę śpiewał w sango, po francusku i po polsku.

Tych, którzy chcieliby się dowiedzieć więcej o projekcie i go wesprzeć, zapraszamy na stronę www.africanmusicschool.com/pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL