Nowy numer 42/2020 Archiwum

Św. Barbara wkrótce zjedzie 1070 metrów pod ziemię

Obraz autorstwa Jacka Kobieli, poświęcony w kościele w Ryczeniu (parafia Osetno, dekanat Góra Zachód), już trafił do kopalni Rudna. Wkrótce znajdzie się w komorze umieszczonej głęboko pod ziemią (wraz ze swoistą kapsułą czasu zawierającą między innymi artykuł z Gościa Niedzielnego).

Marek Kubicki – sztygar z Zakładów Górniczych Rudna w Polkowicach, inicjator wielu przedsięwzięć w Ryczeniu i nie tylko– wyjaśnia, że pomysł zrodził się, gdy zapadła decyzja o remoncie komory brygady B na oddziale T-7 O/ZG Rudna. Prace obejmowały demontaż całego wyposażenia, obrywkę stropu i ociosów, kotwienie wyrobiska a następnie siatkowanie, zabudowę infrastruktury i ponowne zagospodarowanie komory.

– Już na początku prac kolega Michał Durał zaproponował umieszczenie po zakończeniu prac remontowych w komorze jakiegoś wizerunku świętej Barbary – tłumaczy. – Jako że współpracownicy poparli pomysł, zwróciliśmy się z prośbą do pana Jacka Kobieli z Bochni o pomoc w tej sprawie.

J. Kobiela prowadzi Pracownię Konserwacji Zabytków, zajmuje się malarstwem. Prowadzi prace konserwatorskie m.in. w Kościele Uniwersyteckim we Wrocławiu. Ma również doświadczenie związane z kopalnią – prowadził prace renowacyjne ok. 250 metrów pod ziemią w kaplicy pw. Mater Dei Dolorosa w nieczynnej kopalni soli w Bochni. W 2017 odnowił drewnianą figurkę św. Barbary z kopalni Rudna. Teraz wykonał dla jej pracowników z brygady B na oddziale T-7 wizerunek św. Barbary z Nikomedii (olej na drewnie, 33x53cm) – patronki architektów, cieśli, dzwonników, kowali, ludwisarzy, murarzy, tkaczy, szczotkarzy, wytwórców sztucznych ogni, artylerzystów i oczywiście górników. Artysta zrezygnował z wynagrodzenia za swoją pracę.

M. Kubicki wyjaśnia, że po odebraniu obrazu zamówiona została u stolarza rama, a kolega Dawid Nowosz rzucił pomysł, żeby przystroić ją kopalnianymi minerałami. O pomoc poproszeni zostali zaprzyjaźnieni sztygarzy Piotr Turkiewicz i Przemysław Szwagrzyk, którzy wspaniale wywiązali się z zadania. Na ramie zamontowane zostały ozdobne gipsy, piryty i chalkopiryty. Umieszczono na niej tabliczkę znamionową obrazu, przygotowaną przez Patrycję Kolano. Udekorowana została również sproszkowaną miedzią.

Z tyłu obrazu górnicy umieścili zabezpieczającą go sklejkę. W przestrzeni między nią a obrazem postanowili umieścić jakieś pamiątki, zgodnie z pomysłem swojego kolegi Karola Winniczuka. Znalazły się tam: lista fundatorów, którą odręcznie sporządził Kamil Smolarski, gazeta pracowników KGHM Polska Miedź Curier nr. 20/2019, a także… artykuł z wrześniowego Gościa Niedzielnego, w którym opisano historię ufundowania kapliczki św. Antoniego przez górnika z ZG Rudna, oraz 37. numer ormiańsko-polskiego czasopisma Awedis, który zawiera wiele informacji o Józefie Teofilu Teodorowiczu, ostatnim arcybiskupie obrządku ormiańskokatolickiego w II Rzeczypospolitej. Zmarł on 4 grudnia 1938 r. – w dzień poświęcony św. Barbarze.

Obraz zostanie ostatecznie umieszczony w odnowionej komorze brygady B oddz. T-7 – dostępnej na co dzień dla niewielu osób – ale najpierw miały okazję podziwiać go różne grupy osób: pensjonariusze i opiekunowie Domu Pomocy Społecznej we Wronińcu, uczniowie i nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 1 we Wschowie, uczestnicy spotkania w Bibliotece Miejskiej w Górze. 8 grudnia został poświęcony przez ks. Ryszarda Skocza w trakcie barbórkowej Mszy św. w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Ryczeniu. Msza św. odprawiona została w intencji abp. Józefa Teofila Teodorowicza w 91. rocznicę jego śmierci oraz w intencji górników.

Obecnie obraz jest prezentowany pracownikom Zakładów Górniczych Rudna na terenie kopalni (niedostępnej osobom postronnym); na miejsce docelowe trafi prawdopodobnie pod koniec grudnia.

„Swoją drogą ciekawe czy dawni solnicy z Bochni, modląc się w kaplicy Mater Dei Dolorosa myśleli, że kiedyś będzie ona atrakcją turystyczną? – zastanawia się Marek Kubicki w tekście napisanym z okazji uroczystości – Albo czy dawny sztygar wkładający kartki z wykonami podległych mu górników za belki ścian tej kaplicy sądził, że kiedyś ktoś odczyta z nich nazwiska solników? Podobnie w Wieliczce. Czy człowiek malujący w roku 1744 sceny z biblijnego Raju na deskach podziemnej kaplicy podejrzewał, że kopalnia kopalnią nie będzie, a zostanie muzeum i sanatorium? Ciekawe, jak na naszą Barbarę z Nikomedii ktoś spojrzy za jakiś czas? A jak my na Nią dzisiaj spojrzymy?”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama