Nowy numer 39/2022 Archiwum

Sierpniowe piękno w sercu Wrocławia

Szukasz w centrum miasta oazy spokoju, przestrzeni by wyciszyć się i zregenerować? Zajrzyj na "zieloną stronę" Ostrowa Tumskiego: do Ogrodu Botanicznego UWr. Niedawno odbył się w nim Dzień Pszczoły, na wrzesień planowane są Jesienne Spotkania z Ptakami . A tak naprawdę codziennie mnóstwo tu wydarzeń: coś rozkwita, czerwieni się, złoci, szumi i bzyczy.

Dojrzałe lato wypełnia ogrodowe ścieżki mnóstwem zapachów i barw. To czas dorodnych hortensji, przegorzanów, słoneczników, kolorowych dalii – które właśnie zaczynają rozkwitać.

– Dużo się w naszym ogrodzie dzieje – mówi prof. Zygmunt Kącki, dyrektor Ogrodu Botanicznego. – Mamy mnóstwo inwestycji związanych z koniecznymi remontami. Na ukończeniu są trzy szklarnie, z których dwie będą szklarniami ekspozycyjnymi, poświęconymi sukulentom – czyli kaktusom i innym sucholubnym roślinom. Rozpoczynamy remont XIX-wiecznej kaktusiarni. Być może jeszcze w tym roku uda się wyremontować dwie mniejsze szklarenki, również z XIX wieku, z pięknymi okuciami. Tworzymy nowe rabaty, upiększamy ogród nowymi kolekcjami roślin.

Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego (do którego należy też Arboretum Wojsławice) jest niewątpliwie wiodącym ogrodem w Polsce, jednym z ważniejszych w Europie.

– Mamy liczne kolekcje certyfikowane – tzw. kolekcje narodowe, które już od połowy lat 80. są w Polsce rozwijane – dodaje dyrektor. – Jedna z nich to kolekcja grzybieni wodnych, które, gdy kwitną, budzą zachwyt. 2 lata temu uzyskaliśmy pozwolenie na zbiór bardzo rzadkich roślin z siedlisk zagrożonych, aby je tutaj w ogrodzie przetrzymać, zachować bioróżnorodność. Wspomnianych Kolekcji Narodowych mamy aż 12, wciąż je rozbudowujemy. Dzięki prowadzonym pracom będziemy w szklarniach mieć więcej miejsca, by wzbogacić kolekcję sukulentów, w tym kaktusów. Zaprezentujemy na przykład niezwykłą kolekcję pelargonii sukulentowych. Znamy zwykle głównie te, które kwitną na balkonach, tymczasem istnieją dzikie gatunki pelargonii, które mogą nas zaskoczyć swą delikatnością i pięknem.

Sierpniowe piękno w sercu Wrocławia   Ostrów Tumski z innej perspektywy. Agata Combik /Foto Gość

Każdy tu odkryje swój zakątek – może kolorową rabatę obok wielkich dzbanów zaburzonych w ziemi, zaciszną aleję pod konarami ogromnego tulipanowca, ścieżkę z miniaturową różą o nazwie „św. Tereska”. Uwagę przyciągają ogrodowe oryginały – jak cypryśnik, wystawiający z ziemi korzenie oddechowe jak „antenki” czy też taka ogrodowa gwiazda jak gunera, przypominająca gigantyczny rabarbar.

– To największa bylina świata – mówi prof. Kącki. – Pochodzi z obszarów tropikalnych, z Brazylii, Wenezueli. Rośnie tam przy ciekach. U nas przed zimą jest specjalnie okrywana. Blaszka liściowa gunery może mieć nawet 4 metry wysokości i ponad 2 metry szerokości. W naszym ogrodzie rośnie już ponad 25 lat.

Warto raz po raz zanurzyć się „po uszy” w zieleń, a także krzewić ją wokół siebie. Przypominało o tym niedawne ogrodowe wydarzenie pod hasłem „Dżungla w mieszkaniu”, podczas którego można było poznać przykładowe zielone aranżacje biura, sypialni, dziennego pokoju. – Rośliny mają zdolność oczyszczania powietrza, ale też zieleń wpływa dobrze na naszą psychikę – podkreśla prof. Kącki. – W wielu pracach naukowych udowodniono, że na przykład pacjenci w szpitalu szybciej wracają do zdrowia, gdy mają kontakt z zielenią – choćby poprzez widok z okna.

Sierpniowe piękno w sercu Wrocławia   Przy szumiącej fontannie. Agata Combik /Foto Gość

Zimową porą ogród ostatnio „zakwita” grą świateł, stając się „Światłogrodem”. – Myślę, że będziemy kontynuować to przedsięwzięcie, ale prócz tego powstaje nowa wizja oświetlenia ogrodu – tłumaczy dyrektor. – Kierować się tu trzeba nieco odmiennymi zasadami niż przy iluminacjach w innych obiektach. Musimy troszczyć się o to, by światło nie zaburzało rytmu życia roślin, a także zwierząt – zwłaszcza ptaków. Świecimy światłem odbitym, delikatnym, tak, by podkreślić piękno roślin, tajemniczość ogrodu. Chciałbym, aby od czasu do czasu iluminacja pojawiała się też podczas pełnego ulistnienia. Uzyskujemy wtedy inny, bardzo ciekawy efekt. Mieliśmy małą próbkę tego podczas tegorocznej Nocy Muzeów – gdy odbył się przemarsz z pochodniami.

Prof. Kącki wspomina o żyjących w ogrodowych zakamarkach zwierzętach – żabach, rechoczących głośno w okresie godowym, ptakach (w tym roku w jednej dziupli zamieszkał puszczyk), o rybach i jeżach, o żółwiu czy zaglądającym tu lisie. Ogród dla wielu zwierząt jest swoistą bazą w czasie migracji, gdy przemieszczają się wzdłuż Odry z jednego krańca miasta na drugi.

Najcichsze części ogrodu to te od strony Ostrowa Tumskiego, zacisznie jest również na przykład przy ławeczkach ukrytych nas stawem, w pobliżu fontann i wodnej kaskady. Na ogrodowych alejach w pobliżu ruchliwych ulic Sienkiewicza i Wyszyńskiego z szumem miejskim walczą dzielnie drzewa, żywopłoty (w planach jest zagęszczanie ich). Pewnie w Wojsławicach łatwiej o ciszę, ale czyż nie tu właśnie, w pobliżu ruchliwego centrum, najbardziej potrzeba nam solidnej porcji zieleni?

18 września odbędzie się w ogrodzie Jesienne Spotkanie z Ptakami, 9 października – Dolnośląski Festiwal Dyni.

Zobacz także tu:

 

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy