Nowy numer 21/2024 Archiwum

Ta zbrodnia miała na zawsze pozostać tajemnicą

Wrocławianie co roku pamiętają o ofiarach zbrodni katyńskiej. Oficjalne miejskie obchody zawierały uroczystą Mszę św. oraz apel pamięci przy pomniku ofiar zbrodni katyńskiej.

Wrocławskie obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej rozpoczęła Msza św. w bazylice św. Elżbiety. Przewodniczył jej bp Jacek Kiciński CMF. Więcej o tym przeczytasz tutaj:

Po Eucharystii zebrani przeszli na uroczysty apel pamięci przy pomniku Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Tam zapalono znicze i złożono kwiaty. Kompania honorowa oddała salwę honorową i odczytany został apel pamięci.

- Tajna decyzja o dokonaniu zbrodni katyńskiej została podpisana 5 marca 1940 r. w Moskwie przez najwyższe władze Związku Sowieckiego. To zbrodnia, która stała się największym kłamstwem współczesnej Europy i kłamstwem założycielskim Polski Ludowej. Związek Radziecki przyznał się do niej 50 lat po jej dokonaniu - mówił Tomasz Strogulski, wiceprezes Stowarzyszenia "Dolnośląska Rodzina Katyńska" we Wrocławiu.

Przypomniał słowa św. Jana Pawła II, które skierował do rodziny katyńskiej, pielgrzymującej do Watykanu w 1996 roku:

"Również ta śmierć, a raczej to wielkie żniwo śmierci, jest jakoś wpisana w Boże plany i nabiera nowego znaczenia w perspektywie śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Nade wszystko staje się ona ofiarą, której owocem jest dobro w wymiarze narodowym przybierające kształt wolności".

W Katyniu i innych miejscowościach zamordowanych zostało prawie 22 tys. przedstawicieli elity II RP. Byli wśród nich oficerowie wojska i policji, naukowcy, politycy, artyści, sportowcy, nauczyciele i dziennikarze. - Ta zbrodnia miała na zawsze pozostać tajemnicą. Tak się nie stało. Prawda, o którą walczyli historycy, jak i rodziny poległych, zwyciężyła. Dzisiaj wiemy, jak ważna jest prawda. Pamiętajmy o niej, budując współczesny świat. Dziękuję Stowarzyszeniu "Dolnośląska Rodzina Katyńska". Państwa działania są nieocenione, bo pamięć o przeszłości kształtuje naszą przyszłość - oświadczył wojewoda dolnośląski Maciej Awiżeń.

Zbrodnia katyńska nigdy nie została osądzona, a sprawcy nie zostali skazani. Wymownym jej znakiem był fakt, że ziemia w niektórych miejscach przebarwiła się na granatowo od kolorów mundurów pochowanych tam policjantów.

- Warto pamiętać o wrocławskich wątkach zbrodni katyńskiej. Prace ekshumacyjne prowadzone w 1943 r. przez Niemców kierowane były przez prof. Gerharda Buhtza z Uniwersytetu Wrocławskiego, który przywiózł do Breslau 7 czaszek katyńskich. Trzy z nich do dzisiaj znajdują się w bazylice garnizonowej w kaplicy katyńskiej - przemawiał dyrektor wrocławskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Kamil Dworaczek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..