Nowy numer 19/2022 Archiwum

Rok Edyty Stein. Muzyka na dworcu, konferencje, komiks i solarygrafia

Główne punkty programu obchodów Roku Edyty Stein we Wrocławiu zaplanowane są na sierpień i październik, ale przez cały 2022 r. nie braknie interesujących propozycji związanych z Edytą.

W sierpniu odbędzie się cykl koncertów Narodowego Forum Muzyki „Gwiazda Europy” – 4 koncerty w Polsce, w miejscach związanych w jakiś sposób z Edytą (Wrocław, Oświęcim, Lubliniec, Gliwice) i 4 za granicą (m.in. Paryż i Echt). We Wrocławiu koncert odbędzie się na Dworcu Głównym 8 sierpnia. Tamtędy prawdopodobnie przed 80 laty (dokładnie 8 sierpnia) Edyta przejeżdżała w transporcie do Auschwitz; ponoć tam po raz ostatni widziano ją przez okno.

– Program koncertów jest oparty o teksty starotestamentowe, wspólne dla chrześcijan i żydów. Będą to m.in. psalmy oraz fragmenty lamentacji proroka Jeremiasza, ale przeplatane fragmentami Pieśni nad Pieśniami, biblijnego poematu o miłości – wyjaśnia prof. Andrzej Kosendiak, dyrektor Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu. – Z jednej strony opłakujemy śmierć E. Stein, z drugiej ukazujemy istotę tego, kim była. To bardzo symboliczne połączenie.

Usłyszymy ponadto utwory kompozytorów z różnych krajów, działających dawniej i współcześnie. – Na Dworcu Głównym chcielibyśmy wejść w przestrzeń społeczną, w relacje z ludźmi, którzy przypadkowo się tam znajdą – dodaje dyrektor NFM. – Edyta kiedyś też podróżowała po Europie, a ostatnia jej droga prowadziła przez Wrocław. Może niektórzy przechodnie zatrzymają się, może sprowokujemy ich do tego, by zechcieli zrozumieć, po co to robimy.

E. Stein była osobą bardzo muzykalną, w jej domu tradycją było rodzinne muzykowanie. – Miała bardzo szerokie horyzonty, sztuka była ważną częścią jej życia. Kiedyś zresztą normą było powszechne nauczanie muzyki, uczestnictwo w życiu kulturalnym – mówi A. Kosendiak. – Idee filozoficzne E. Stein są pewnie intelektualnie dostępne tylko niektórym osobom, a my chcemy przekazać emocje. Sztuka jest dobrym nośnikiem emocji, symboli.

Zobacz także:

– W sierpniu odbędą się oficjalne uroczystości, a także m.in. wystawa w przestrzeni publicznej; w październiku – dwie międzynarodowe konferencje w ramach Tygodnia Edyty Stein (naukowa, organizowana przez TES, i bardziej popularyzatorska – organizowana przez Centrum Historii Zajezdnia) – wyjaśnia Marek Mutor, dyrektor CH Zajezdnia, pełnomocnik Prezydenta Wrocławia ds. obchodów Roku Edyty Stein.

Przypomina, że realizowany jest cały czas program „Dziedzictwo Edyty Stein”, w ramach którego udostępniony jest dla zwiedzających Dom Edyty Stein, z rozbudowaną niedawno wystawą. Odbędzie się w nim co najmniej 10 spotkań tematycznych, zapoczątkowany zostanie salon muzyczny, odbędzie się wystawa plenerowa, ale też zrealizowane zostaną „Wrocławskie Historie” – cykl krótkich tekstów funkcjonujących w przestrzeni Internetu.

Od maja do października będzie można zwiedzać Wrocław śladami Edyty Stein z przewodnikiem, z tłumaczeniem na język migowy. Powstaje specjalna strona internetowa, a także zakładka na stronie wroclaw.pl (premiera planowana jest na marzec). Zaproszeni jesteśmy do udziału w plebiscycie, w którym zostanie wybrana charakterystyczna myśl Edyty Stein (można wybrać i nadesłać ją samemu lub zagłosować na któryś z cytatów znajdujących się w przygotowanej puli). Chodzi o myśli Edyty Stein przyporządkowane do trzech kategorii: „Silna kobieta”, „Wrocław Edyty Stein”, „Testament Edyty Stein” – w każdej z nich będzie wybrany zwycięski cytat.

– Mamy dwa cele obchodów: zwiększenie wśród mieszkańców Wrocławia świadomości istnienia tego miejsca (domu Steinów) i znajomości Edyty, cel drugi to opowiedzenie światu, że wrocławianie dbają o swoje wielokulturowe dziedzictwo – mówi Marek Mutor.

Rok Edyty Stein. Muzyka na dworcu, konferencje, komiks i solarygrafia   Maciej Zapiór przygotowuje wystawę solarygraficzną, na której miejsca związane z Edytą Stein zostaną oplecione ścieżkami Słońca. Agata Combik /Foto Gość

Kolejna inicjatywa to „Worek kreatywnych pomysłów” – wśród których jest komiks przygotowywany przez Juliusza Woźnego czy wystawa solarygraficzna autorstwa Macieja Zapióra, wrocławianina pracującego naukowo na uniwersytecie praskim, zajmującego się Słońcem. Wśród jego pasji znajduje się solarygrafia – robienie fotografii przy bardzo długich czasach naświetlania, na przykład półrocznych (zobacz TUTAJ).

– Na solarygrafii zapisuje się właściwie tylko architektura – to, co niezmienne, nieruchome; widzimy na niej także ścieżki Słońca, a Słońce to symbol Chrystusa, co ma swoje znaczenie w kontekście duchowego przesłania Edyty – wyjaśnia. Specjalne aparaty robią zdjęcia już od grudnia; będą wisieć w plenerze do przesilenia letniego, które przypada 21 czerwca. Zostały umieszczone w 27 lokalizacjach związanych z Edytą; jeden z nich na przykład fotografuje dom przy dzisiejszej ul. Nowowiejskiej.

– Chcemy pokazać, że po Edycie zostały miejsca pamięci, budynki, kamienie, ale to wszystko pokażemy w kontekście ścieżek Słońca, z całą jego symboliką – mówi M. Zapiór. – Staramy się o to, by powstała aplikacja, która umożliwi obejrzenie zdjęcia solarygraficznego dokładnie w miejscu wykonania go. Widz stanie sobie w konkretnej lokalizacji i porówna to, co widzi oczyma w danym momencie, ze zdjęciem solarygraficznym.

Rok Edyty Stein. Muzyka na dworcu, konferencje, komiks i solarygrafia   Juliusz Woźny już pracuje nad komiksem poświęconym Edycie. Agata Combik /Foto Gość

W trakcie tworzenia jest również wspomniana publikacja. – Komiks jako medium mierzy się z coraz poważniejszymi tematami, staje się pełnoprawnym środkiem przekazu – mówi autor, Juliusz Woźny. – Najważniejszą częścią obecnie powstającego komiksu będzie rozmowa matki z córką, Augusty z Edytą. Augusta Stein to jest moje odkrycie  W Księdze Przysłów jest mowa o „niewieście dzielnej” – i to jest dokładnie opis postaci Augusty. Kiedy jej mąż umarł, Edyta miała 2 lata. Rodzina namawiała Augustę, by sprzedała przedsiębiorstwo, prowadzone przez męża (a mąż nie był najlepszym biznesmenem). Ona jednak zdecydowała się poprowadzić firmę – jednocześnie opiekując się gromadką dzieci, domem, uprawiając ogródek. Potrafiła w razie potrzeby sama zrzucać drewno z wozów, rozdzielała pracę.

– Próbuję sobie wyobrazić rozmowę wierzącej Żydówki z córką, która oświadcza, że odchodzi od wiary ojców – dodaje. – To musiała być dramatyczna chwila. Odmówiono wtedy nawet za Edytę modlitwę Kadisz – ona tak jakby umarła dla wspólnoty żydowskiej. To niesamowite, że osoba formalnie wykluczona z niej, umiera jako Żydówka. Pada ofiarą niezrozumiałego niemieckiego obłędu. Jeszcze w styczniu 1945 r., gdy już zbliżały się wojska sowieckie, wywożono Żydów z Wrocławia do obozu zagłady….

Komiks będzie dostępny w Centrum Historii Zajezdnia. Prowadzona będzie także sprzedaż internetowa.

Wciąż gromadzone są pomysły na kolejne inicjatywy związane z Rokiem Edyty Stein. Każdy może je zgłaszać, przesyłając mailem (rokedytystaein@zajezdnia.org, biuro@edytastein.org.pl). Można również dołączyć do grona wolontariuszy. Mile widziane są osoby i młodsze i starsze.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama