GN 42/2020 Archiwum

To nie gwoździe Cię przybiły

Byłeś? Przejdź ją raz jeszcze raz. Może coś innego cię poruszy. Nie byłeś? Wybierz się więc w podróż do własnego wnętrza. Publikujemy pełne rozważania z tegorocznej Akademickiej Drogi Krzyżowej ulicami Wrocławia. Warto w Wielki Piątek wziąć swój krzyż raz jeszcze.

Stacja I: Pan Jezus na śmierć skazany

Często w naszym życiu doświadczamy niesprawiedliwości. I natrętne pytanie: Dlaczego ja? Dlaczego mnie to spotkało?

Niekiedy przestraszeni usłyszymy nawet o wydanym na kogoś wyroku śmierci. Koleżanka, z którą wczoraj rozmawiałem, w nocy zginęła w wypadku. Agresywny nowotwór zdiagnozowany u cioci, która od dzieciństwa była sojusznikiem i oparciem. To niesprawiedliwe! Dlaczego one? Dlaczego właśnie teraz? Tyle jeszcze dobrego mogły zrobić.

A co powiedzieć o ofiarach przemocy? Tej popełnianej na całkiem bezbronnych najmłodszych dzieciach, o przypadkowych ofiarach napaści i rozbojów, o ofiarach wojen toczonych na całym świecie, począwszy od naszej wschodniej granicy. O mordowanych co parę minut naszych braciach i siostrach w Chrystusie żyjących w Syrii i Korei Północnej, Iranie i Somalii, Arabii Saudyjskiej i Nigerii, Afganistanie, Ugandzie i wielu innych krajach świata. Jak wiele krzywd całkowicie niewinnych ludzi. Jak bardzo to niesprawiedliwe!

I po to, by móc rozpocząć reperowanie całej rzeczywistości, Chrystus dobrowolnie przyjmuje na siebie największą niesprawiedliwość w historii świata.

Jezus na śmierć skazany – to najgłębsza niesprawiedliwość popełniona w całych ludzkich dziejach. Tylko o Nim w całej historii Wszechświata można bowiem powiedzieć „przeszedł On, czyniąc dobrze” (Dz 10,38). Czyniąc tylko dobrze, wyłącznie – dobrze i w pełni – dobrze. Działając zawsze sprawiedliwie. Zawsze i całkowicie z miłością.

Stojąc wobec tej tajemnicy, przywołujemy pamięć o popełnionych przez nas, przeze mnie, niesprawiedliwościach, o skrzywdzonych przez nas ludziach, także najbliższych, o moim rozpychającym się kosztem bliźnich egoizmie.

Dlatego podczas tej pierwszej stacji prosimy Ciebie, Panie Jezu, odpuść nam uczynione przez nas krzywdy, naucz przyjmować bez agresji, bez załamywania się i bez chęci odwetu popełnione wobec nas niesprawiedliwości. Spraw, Panie Jezu, aby tkwiące w nas łaknienie i pragnienie sprawiedliwości przemieniło się w czyny, byśmy zawsze pamiętali o najsłabszych i najbardziej bezbronnych, aby świat wokół nas stał się choć trochę bardziej sprawiedliwy i dobry.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama