Stacja VI
WERONIKA OCIERA TWARZ JEZUSOWI
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Znowu ktoś na drodze…
Weronika. Znam ją. Naiwna dziewczyna.
Przekonywała mnie, że miłość
może być piękna i czysta.
I co teraz? Porzuciłem miłość.
Nie podchodź do mnie, dziewczyno!
Schowaj tę białą chustę,
nie ocieraj, nie brudź jej…
Serce boli, nie ucichło,
żyje w martwej pustce.
JA JESTEM TWOJA MIŁOŚCIĄ.
Otrę ci twarz i odnowię twe serce.
(Chwila ciszy). Któryś za nas cierpiał rany…
oceń artykuł








