Nowy numer 48/2020 Archiwum

Mamy przywilej tworzenia

To nie tak, że sobie coś nucisz pod nosem, wypijesz piwko i żyjesz dalej swoim własnym życiem - mówi o swojej muzyce Mateusz "Mate.O" Otremba.

Jak zatem muzycznie opisać Chrystusa?

Przede wszystkim On sam się nam przedstawił, objawił tak, że możemy Go poznać, zrozumieć. O tym czytam na kartach Ewangelii. Jego inicjatywa spowodowała moją osobistą reakcję i potrzebę spotkania, osobistego doświadczania Boga. Moją muzyczną ekspresję opieram zatem na fundamencie Pisma Świętego oraz osobistym doświadczeniu odmienionego życia wynikającego z więzi z Chrystusem. Myślę, że jako artysta mogę opisywać ciągle na nowo to, co już przez innych zostało wcześniej opisane. Czyli jaki jest Jezus, co dla nas zrobił, co z tego wynika dla mojej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. To jest droga: opisywać unikalnie. Może nic nowego, ale w nowy sposób opisywać starą prawdę.

Jak w takim razie uniknąć banału i rutyny, a nawet wyrachowania w tematyce wiary i Boga. Przecież wiemy cały czas to samo. Siadasz znowu i myślisz: No dobra, wiem, że Bóg mnie kocha, że mnie zbawił na krzyżu… ale co dalej?

Jeżeli mamy zbyt ogólne ujęcie, to łatwo się znudzić i zniechęcić. Dobrze, wiemy, że Bóg nas kocha, ale… jaka jest ta Miłość? Kiedy Ona się objawia? W jakich sytuacjach? Bóg mnie kocha, ale… czy zawsze? Warto odnosić się do bardzo konkretnych sytuacji życiowych. Miłość nie jest ideą. Jest Osobą. Dlatego właśnie możemy ciągle opisywać jakość tej Miłości, Jej dynamikę, Jej moc, Jej głębokość. Od lat staram się to robić, ale też w konsekwencji piszę np. o miłości do mojej żony, do moich dzieci, o zmaganiach, o nadziejach. Pisze oczywiście z konkretnej perspektywy: ze świadomością, że Bóg jest obecny w moim życiu..

Treści ambitne nigdy nie będą miały tylu odbiorców, co te rozrywkowe, być może miałkie, płytkie. Najzwyczajniej w świecie nie wkurzało Cię to nigdy?

To kwestia dobrego wytłumaczenia sobie tego zjawiska. Zwróć uwagę, że jeżeli w centrum twórczości jest osoba Boga, to ta treść okazuje się konfrontująca, wymagająca, konkretna. To nie tak, że sobie coś nucisz pod nosem, wypijesz piwko i żyjesz dalej swoim własnym życiem. Nie. Tutaj spotykasz się ze Słowem Bożym, z Ewangelią i musisz coś z tym zrobić. Dlatego może scena rozrywkowa, biznesowa gromadzi więcej ludzi niż ta, z której płynie przesłanie Jezusa Chrystusa. Ale ja nigdy nie porównuję tych rzeczywistości. Zupełnie nie o to chodzi. Staram się robić to, co do mnie należy, a Pan Bóg trzyma mnie, abym nie wyleciał na zakręcie. Soli Deo Gloria.

5 października Mate.O wystąpi na terenie archidiecezji wrocławskiej. Zagra charytatywny koncert dla dzieci z Milickiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych w kościele pw. św. Andrzeja Boboli w Miliczu. Wstęp wolny. Początek o godzinie 19. W trakcie wydarzenia uruchomiona zostanie zbiórka pieniędzy na finansowanie diagnostyki i rehabilitacji najmłodszych w ramach wczesnej interwencji. Zapraszamy! 

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama