Nowy numer 33/2018 Archiwum

Możemy dawać Chrystusa, bo jestesmy Kościołem

W katedrze wrocławskiej odprawiona została comiesięczna Msza św. w intencji Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej.

- Są w naszym życiu takie sytuacje, kiedy chcemy pomóc  drugiemu człowiekowi, bo widzimy kogoś w potrzebie. Chcielibyśmy coś zrobić, ale nie możemy. Są to dramatyczne sytuacje. Ale czy na pewno nic nie możemy zrobić? - zastanawiał w homilii się o. Oskar Maciaczyk, franciszkanin, przewodnik "złotej piętnastki".

Zwrócił uwagę, że pierwszą kobietą pielgrzymem była Maryja. Przypomniał, że zaraz po zwiastowaniu pobiegła do swojej krewnej Elżbiety, gdzie miało miejsce niesamowite spotkanie, w czasie którego z radości poruszyło się dzieciątko w łonie Elżbiety, a ona sam wydała okrzyk. - Duch wypełnił mieszkanie Elżbiety i Zachariasza, zapanowała tam radość. Bo był tam już Jezus. Zatem Maryja jest pierwszą, która pielgrzymuje z Chrystusem - zanosi Chrystusa drugiemu człowiekowi - zaznaczył.

Wracając do pierwszego wątku podkreślił, że człowiek, który jest w potrzebie, potrzebuje nadziei, miłości. - Drugiemu człowiekowi możemy dać Chrystusa. Aż tyle. Przecież są takie sytuacje, gdy chory słyszy słowa: "już długo pan/pani nie pożyje". Wtedy wchodzi kapłan z Komunią Świętą, a po skroni spływa łza... Tyle można dać temu człowiekowi.

Podkreślił, że Maryja daje światu Chrystusa, ale również Kościół poprzez kapłanów głoszących Słowo Boże i karmiących ciałem i krwią eucharystyczną. Zaznaczył, też, że każdy z nas jest Kościołem. - Pięknie to widać podczas pieszej pielgrzymki na Jasną Górę. Idziemy grupa za grupą, tysiące pątników. Przechodzimy przez mniejsze i większe miejscowości, a na nasze spotkanie wychodzą mieszkańcy. Wychodzą, bo słyszą śpiewy, modlitwę. Wychodzą przed domy i pozdrawiają. Widać wtedy na ich twarzach uśmiech, ale również łzy - opowiadał.

Zaznaczył, że pielgrzymi, idąc krok za krokiem, często zapominają już o tych, których spotkali, a ci którzy ich pozdrawiali jeszcze  przez kilka dni wspominają i opowiadają swoim najbliższym o wzruszeniu, którego doświadczyli. Skąd się ono wzięło? Bo w pielgrzymce sam Chrystus przechodził obok ich domów i błogosławił. - A ile razy jest tak, że ci ludzie zatrzymują kogoś z pątników i proszą, by zabrać do Maryi ich intencje. A pielgrzymi zbierają te wszystkie sprawy i niosą je na Jasną Górę.

O. Oskar zwrócił się również do duchowych pielgrzymów, którzy z różnych powodów nie będą mogli wyruszyć na pielgrzymkowy szlak na własnych nogach. Przypomniał, że ich intencje również będą omadlane podczas drogi i oddane Jasnogórskiej Pani. - Może w jednej chwili nie pozałatwiamy wszystkich trudnych spraw drugiego człowieka, ale tyle możemy dać drugiemu człowiekowi - nadzieję, miłość, poczucie więzi. Możemy dać Chrystusa, bo jesteśmy Kościołem.

Na zakończenie zachęcał do modlitwy w intencji dobrego przygotowania do Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej. - Z Wrocławia wyjdzie może kilka tysięcy ludzi, ale zabierając sprawy tych, którzy zostają w swoich domach, sprawimy, że pójdą miliony.

Do startu PPW zostały niespełna 2 miesiące. W parafiach archidiecezji wrocławskiej już można zgłaszać swój udział w wydarzeniu. Pielgrzymka na Jasną Górę wyrusza z katedry wrocławskiej 2 sierpnia o 6.00. Koniec jest zaplanowany na 10 sierpnia podczas Mszy św. o 11.00 na jasnogórskich wałach.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama